Reklama

Najbardziej spektakularna akcja

13/05/2011 21:14

Było tak jak w kwietniu 1944 roku, kiedy partyzanci odbijali z niemieckiego aresztu swojego żołnierza Wojciecha Warsińskiego z Lubni. Prawie tak samo – bo wtedy akcja odbywała się całkowitej konspiracji, a w ostatnią sobotę na jej rekonstrukcję patrzył tłum bruszan i przyjezdnych.

Było tak jak w kwietniu 1944 roku, kiedy partyzanci odbijali z niemieckiego aresztu swojego żołnierza Wojciecha Warsińskiego z Lubni. Prawie tak samo ? bo wtedy akcja odbywała się całkowitej konspiracji, a w ostatnią sobotę na jej rekonstrukcję patrzył tłum bruszan i przyjezdnych.

Historyczna inscenizacja, przygotowana przez Stowarzyszenie Miłośników Historii Gryfa Pomorskiego „Cis” z Męcikała, odbywała się w gmachu starej szkoły, zamienionym dla potrzeb widowiska w niemiecki areszt. Ten prawdziwy, w którym przetrzymywano więźniów, mieścił się tuż obok, zaledwie 60 metrów dalej. Wojciech Warsiński trafił do niego 10 kwietnia, podczas Wielkanocy. Po świętach miał być oddany w ręce rezydującego w Gdańsku gestapo. Stamtąd pewnie do obozu w Stutthofie. Partyzanci z jego oddziału nie mieli czasu do stracenia – musieli działać natychmiast.

Reklama

Brusy naszpikowane wojskiem i policją

Znaczenie wydarzeń sprzed 67 lat w sobotę uświadomił bruszanom Krzysztof Gradowski z Chaty Kaszusbskiej. - Sprawa nie była prosta. Brusy były naszpikowane wojskiem Wehrmachtu, oddziałami Jagdkammando, specjalnie szkolonymi do tropienia partyzantów, żandarmerią, policją, członkami NSDAP – opowiadał. - Ale mimo to grupka partyzantów Gryfa Pomorskiego zdecydowała się ratować swojego kolegę. To była najbardziej spektakularna akcja przeprowadzona w Brusach podczas II wojny światowej – tłumaczył.

Reklama

Partyzanci w akcji

Warsińskiego ujęto na dworcu w Lubni. Miał przy sobie plecak z ulotkami gryfowskimi i biało-czerwoną opaskę. Jeszcze tego samego dnia jego kuzyn Władysław Napiątek, dowódca grupy z Lubni, wysłał na zwiad pod areszt łączniczkę Annę Warsińską, siostrę zatrzymanego. Dziewczyna ustaliła, w której celi Niemcy przetrzymują jej brata. Akcję odbicia więźnia zaplanowano na godziny nocne dnia następnego. Udział w niej brali: Czesław Łukowicz, Edmund Skwierawski, Paweł Rosinek i Maksymilian Stawiński. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości