Do niemałej niespodzianki doszło w finale gimnazjalistek Młodzieżowej Amatorskiej Ligii Piłki Siatkowej. Niepokonanej drużynie z Brus w odniesieniu kolejnego zwycięstwa przeszkodziły siatkarki UKS Ósemka Santech.
Do niemałej niespodzianki doszło w finale gimnazjalistek Młodzieżowej Amatorskiej Ligii Piłki Siatkowej. Niepokonanej drużynie z Brus w odniesieniu kolejnego zwycięstwa przeszkodziły siatkarki UKS Ósemka Santech.
W finale zmierzyły się najlepsze ekipy II edycji MALPS: UKS Ósemka Santech i ekipa z Brus. Siatkarki z Brus jako jedyne nie odniosły dotychczas żadnej porażki zarówno w pierwszej, jak i w drugiej edycji MALPS. Na ostatni mecz niestety nie stawiły się w najmocniejszym składzie. – Nie przyjechały z nami dzisiaj dwie nasze podstawowe zawodniczki – mówiła Izabella Dudek-Rogalla, trener ekipy gości. – Dziewczyny mają dzisiaj bierzmowanie – dodała Dudek-Rogalla.
Niespodzianka w finale
W pierwszym secie faworytki z Brus po zaciętej walce punkt za punkt uległy siatkarkom UKS 13:15. W drugim secie od początku dominowały przyjezdne. Prowadziły już 7:1. Chojniczanki zaczęły odrabiać straty i po chwili zrobiło się 9:7 dla Brus. Jednak kolejne błędy gospodyń i skuteczna gra ekipy z Brus zapewniła zwycięstwo podopiecznym Izabelli Dudek-Rogalli 15:9. O zwycięstwie zadecydowała trzecia partia, którą dobrze rozpoczął UKS prowadząc 6:1, a po chwili 8:4. Kiedy wydawało się, że chojniczanki pewnie zmierzają po zwycięstwo, bruszanki odrobiły straty i zrobiło się 8:8. Nerwową końcówkę lepiej wytrzymały chojniczanki. Po asie serwisowym Pauliny Skiby dziewczęta z UKS mogły cieszyć się z upragnionej wygranej 10:8, a w całym spotkaniu 2:1. Pomimo przegranej trenerka siatkarek z Brus jest zadowolona z wyniku. – Jestem bardzo dumna z mojej drużyny, zwłaszcza, że nie grałyśmy dzisiaj w najmocniejszym składzie – mówiła Dudek-Rogalla. Mecz finałowy stał na wysokim poziomie. Na takie spotkania nieliczna widownia zgromadzona w hali Centrum Parku czekała od początku rozgrywek. – Warto było przyjść i posędziować taki mecz – mówił Remigiusz Kosmalski, sędzia główny finału. – Dziewczęta zagrały dzisiaj bardzo dobrze – dodał Kosmalski.
Nowa Cerkiew tuż za podium
W meczu o trzecie miejsce zmierzyły się drużyny z Nowej Cerkwi i Sławęcina. Druga drużyna I edycji MALPS musiała jednak uznać wyższość rywalek. Mecz zakończył się zwycięstwem siatkarek ze Sławęcina 2:0. – Moje dziewczyny zagrały dzisiaj naprawdę dobrze – mówił Artur Jaster, trener ekipy z Nowej Cerwki. – Była mocna zagrywka, rozegranie też było w porządku i do tego dołożyliśmy ataki, które jednak podbijały dziewczyny ze Sławęcina. Myślę, że zabrakło nam po prostu szczęścia – dodał Jaster. Piąte miejsce zajęła ekipa z chojnickiej „trójki”, która pokonała koleżanki z Tucholi 2:1. W meczu pocieszenia lepsze od dziewcząt z Człuchowa okazały się siatkarki z Lniana.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!