– Ola chyba rzuci z miejsca – żartował Jarosław Wróblewski przed startem Aleksandry Kulas w finałach wojewódzkich. Z miejsca Kulas nie rzucała, ale i tak pewnie pokonała rywalki w rzucie oszczepem. Dobrze spisali się też chojniccy sprinterzy, udowadniając, że w starciu z większymi ośrodkami lekkoatletycznymi nie jesteśmy bez szans.
? Ola chyba rzuci z miejsca ? żartował Jarosław Wróblewski przed startem Aleksandry Kulas w finałach wojewódzkich. Z miejsca Kulas nie rzucała, ale i tak pewnie pokonała rywalki w rzucie oszczepem. Dobrze spisali się też chojniccy sprinterzy, udowadniając, że w starciu z większymi ośrodkami lekkoatletycznymi nie jesteśmy bez szans.
Dobrze spisali się lekkoatleci powiatu chojnickiego na Indywidualnych Mistrzostwach Województwa Szkół Ponadgimnazjalnych. Gospodarze zawodów na stadionie miejskim Chojniczanki gościli lekkoatletów z 18 ośrodków lekkoatletycznych województwa pomorskiego. Pomimo silnej konkurencji, nasi zawodnicy spisali się bardzo dobrze, odnosząc kilka wartościowych zwycięstw.
Dominowali sprinterzy
Nie było mocnych na chojnickich sprinterów. Łukasz Rutkowski i Daniel Gierszewski zdominowali bieg chłopców na dystansie 100 m. – Biegło się niezbyt przyjemnie – mówi Rutkowski, uczeń II LO w Chojnicach. – Wiatr wiał w twarz. Jakbyśmy mieli wiatr w plecy, czas byłby lepszy – dodaje sprinter. Rutkowski z czasem 11,13 s wywalczył złoto, Gierszewski z wynikiem 11,51 s był drugi. – Są to całkiem przyzwoite wyniki – ocenia start lekkoatletów Jarosław Wróblewski. – Łukasz trenuje u nas od roku. Biega głównie przedłużone sprinty. Specjalizuje się w biegu 400 m przez płotki. Jesteśmy w trakcie starań o uzyskanie minimum na mistrzostwa Europy juniorów. Życiówka Łukasza wynosi 59,40 s a minimum to 52,40 s – tłumaczy Wróblewski.
Złota sztafeta ogólniaka nadal świeci
Na nieprzychylny wiatr skarżyła się również Monika Warnke, chojnicka sprinterka. – Źle mi się biegło. To mój najgorszy czas w tym roku – mówiła po biegu na 100 m, która z czasem 13,93 s zajęła 11 miejsce. – Ale szykujemy się na sztafetę. Może będzie medal – dodała sprinterka. Przypuszczenia Moniki się sprawdziły. Dziewczęta z Zespołu Szkół w Chojnicach zwyciężyły w sztafecie 4x100 m. Linię mety wprawdzie przekroczyły jako drugie, ale sztafeta ze Starogardu została zdyskwalifikowana za przekroczenie strefy zmiany pałeczki. Troszkę słabiej spisali się ich szkolni koledzy. W rywalizacji 4x100 m chojniczanie z wynikiem 45,04 s wywalczyli drugie miejsce.
Kiedy Ola rzuci 47 m?
Rywalizację w swojej koronnej konkurencji wygrała Aleksandra Kulas z Zespołu Szkół w Chojnicach. Z wynikiem 43,44 m Kulas pewnie zwyciężyła w rzucie oszczepem. – Wiatr jest dzisiaj naprawdę nieprzychylny. Ze względu na wiatr, trzeba było rzucić wysoko, a nie płasko – mówiła Kulas, która wciąż stara się o uzyskanie minimum na mistrzostwa świata. – Do 19 czerwca muszę rzucić 47,50 m. Będą jeszcze dwie okazje na uzyskanie minimum. Brakuje mi naprawdę bardzo niewiele. Mój najlepszy wynik z sezonu to 46,79 m – dodała oszczepniczka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!