Spaliły się tysiące torb do laptopów, tysiące słuchawek i ładowarek telefonicznych. Z ogniem poszły też dziecięce zestawy szkolne. Na trasie 22 palił się tir firmy kurierskiej.
Spaliły się tysiące torb do laptopów, tysiące słuchawek i ładowarek telefonicznych. Z ogniem poszły też dziecięce zestawy szkolne. Na trasie 22 palił się tir firmy kurierskiej.
Auto zaczęło palić się pomiędzy Gutowcem a Czerskiem na drodze 22. Była prawie 3.00 w nocy. Dostawczy samochód jednej z firm kurierskich jechał ze Szczecina do Pruszcza Gdańskiego. Jadący za nim pojazd przez CB-radio powiadomił kierowcę, że jego auto zaczęło się palić.
Straż na pomoc
Kierowca początkowo sam próbował zagasić pożar. Widział jednak, że nie da rady i zawiadomił straż pożarną. – Na moje oko 25 procent ładunku uległo spaleniu – mówi komendant czerskiej straży pożarnej Andrzej Kuchenbecker. Reszta towaru jest nadpalona albo stopiona. Strażacy, żeby dojść do zarzewia ognia musieli wyciąć dziury w dachu naczepy samochodu.
Policja ustala
Spalił się nie tylko towar, który wiózł kurier. Ogień zniszczył też naczepę samochodu. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru na pokładzie samochodu. To ma wyjaśnić policyjne dochodzenie. – Prowadzimy czynności w sprawie pożaru – potwierdza pełniąca obowiązki rzecznika prasowego policji Magdalena Stolp.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!