W ciągu jednego dnia policjanci zatrzymali w Przyjaźni trzech rowerzystów z gminy Czersk, którzy prowadzili jednoślady pod wpływem alkoholu. Najbardziej nietrzeźwy z zatrzymanych mężczyzn miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Jeden z cyklistów został ukarany mandatem karnym, natomiast sprawy dwóch pozostałych trafią do sądu.
Mundurowi patrolujący Przyjaźń mieli pracowitą dobę. W trakcie służby wyeliminowali z ruchu trzech mieszkańców gminy Czersk, którzy pomylili rekreację z brawurą. Choć nie podróżowali wspólnie, każdy z nich podjął taką samą, niebezpieczną decyzję o powrocie do domu na dwóch kółkach po spożyciu alkoholu. Zatrzymania pokazują, że problem pijanych kierowców dotyczy nie tylko samochodów.
Statystyki tej policyjnej akcji wyglądają porażająco. Niechlubnym rekordzistą okazał się 45-letni mężczyzna. Policyjny alkomat wskazał u niego ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Drugi z kontrolowanych, 55-latek, poruszał się drogą, mając blisko 1,5 promila. Najmniej z tej trójki wydmuchał 38-letni rowerzysta, u którego badanie wykazało prawie pół promila.
Dla najmłodszego z zatrzymanych spotkanie z mundurowymi zakończyło się natychmiastową karą finansową. Za kierowanie rowerem po użyciu alkoholu otrzymał on mandat w wysokości 1000 złotych. Starsi koledzy nie mieli tyle szczęścia. Wobec 45-latka i 55-latka, którzy znajdowali się w stanie nietrzeźwości, policjanci skierowali wnioski o ukaranie do sądu.
Policjanci przypominają, że pijany rowerzysta stwarza realne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.
Jazda na rowerze po alkoholu to przejaw braku odpowiedzialności. Taki stan drastycznie zmniejsza możliwość koncentracji, fałszuje ocenę odległości oraz mocno opóźnia reakcję na zdarzenia drogowe.
Reklama
W takich warunkach krótka podróż do sąsiedniej wsi może przynieść tragiczne skutki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze