Burmistrz Arseniusz Finster na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej zapewniał, ze drzew z fosy nie dało się uratować. Ma za to pomysł na posadzenie kolejnych roślin.
Burmistrz Arseniusz Finster na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej zapewniał, ze drzew z fosy nie dało się uratować. Ma za to pomysł na posadzenie kolejnych roślin.
O wycince drzew pisaliśmy na naszym profilu na Facebooku (komentarze możecie poczytać TU) oraz w papierowym wydaniu, gdzie o sprawie mówił dyrektor z ratusza, Na dzisiejszej (poniedziałkowej) sesji burmistrz odniósł się do sprawy po pytaniu radnego Bartosza Blumy, czy drzew naprawdę nie dało się ocalić. Arseniusz Finster tłumaczył, że grab miał duży ubytek w konarze i komin w pniu, poza tym niszczył mur oporowy i miał widoczne owocniki grzybów. Z kolei jeśli chodzi o topolę, to widoczne były ubytki konarów sięgające 30 proc., a system korzeniowy drzewa był płytki.
Zdaniem włodarza na tle zabytkowym murów niekoniecznie powinny rosnąć drzewa. - Będę miał natomiast inną propozycję: posadzenie 100 dodatkowych drzew. Szukamy dobrego miejsca. Zainspirował mnie ksiądz dziekan Jacek Dawidowski w związku z dwiema rocznicami - 100-leciem urodzin Jana Pawła II i odzyskania niepodległości. Posadźmy 100 drzew, będziemy mieli lepsze humory, bo niestety czasem stare drzewa trzeba wycinać - odpowiedział.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!