Kibice z Polski pojawili się w niedzielę na MetLife Stadium w East Rutherford podczas finału mistrzostw świata między Hiszpanią a Argentyną. W trakcie transmisji telewizyjnej na trybunie za bramką zaprezentowano biało-czerwone flagi z napisami „Chojnice” oraz „Elbląg”. Jednym z obecnych na stadionie kibiców był pan Artur z Chojnic, który oglądał spotkanie zakończone zwycięstwem Hiszpanów po dogrywce.
Wejściówki na niedzielne widowisko w stanie New Jersey osiągnęły na rynku wtórnym astronomiczne pułapy. Wyjazd za ocean wiązał się z ogromnym wydatkiem. Posiadacze flag z Chojnic i Elbląga musieli przeznaczyć na ten wyjazd prawdziwą fortunę.
Średnia cena biletów z odsprzedaży w przeddzień finału sięgała 12 751 dolarów. Przy aktualnym kursie walut daje to kwotę około 48 tys. złotych. We wczesnym etapie dystrybucji bilety kosztowały minimum 5000 dolarów. Najdroższe miejsca, ustawione na kanapach tuż za bandami reklamowymi, wyceniono na ponad 1 000 000 dolarów.
Komentator TVP Sport Mateusz Borek nie krył zaskoczenia wygórowanymi stawkami za wstęp na stadion. Aż żal mówić, to nie są ceny na normalną kieszeń – podsumował w trakcie relacji na żywo. Pytani przed obiektem kibice przyznawali w rozmowach z dziennikarzami BBC Sport, że za możliwość zobaczenia meczu z trybun płacili od 5 do nawet 30 tysięcy dolarów.
Pan Piotr z Elbląga, który towarzyszył panu Arturowi z Chojnic, w mediach społecznościowych (na platformie X) krótko podsumował koszty wyprawy. Zapytany na portalu X o dokładną cenę wejściówki odparł zwięźle: Za dużo... Dodatkowo ocenił całe wydarzenie jako niezapomniane przeżycie.
Amerykański szoł i decydujący cios Kibice na MetLife Stadium zobaczyli na żywo nie tylko zmagania sportowe. W przerwie spotkania organizatorzy przygotowali oprawę w amerykańskim stylu. Na murawie pojawiła się Shakira, wyjechał kabrioletem Madonna w towarzystwie Ronaldinho oraz Ronaldo, a na scenie wystąpił Justin Bieber.
Sam mecz dostarczył rozstrzygnięć dopiero w dogrywce, po tym jak w regulaminowym czasie gry utrzymał się bezbramkowy remis. Zwycięską bramkę dla reprezentacji Hiszpanii strzelił Ferran Torres, dając swojemu zespołowi trzeci tytuł mistrzów świata w historii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze