Kto może pomóc w ustaleniu tożsamości kierowcy, który potrącił pieszego na ulicy Kościerskiej? Zdarzenie miało miejsce 19 maja około godziny 14:00.
Według zgłoszenia, kobieta kierująca srebrnym samochodem osobowym, jadąc ulicą Kościerską w kierunku Klawkowa, nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu przed skrzyżowaniem z ulicą Książąt Pomorskich. Po potrąceniu odjechała z miejsca wypadku.
- Wracałem ze sklepu ABC na Kościerskiej. Na wysokości parkingu przy sklepie przechodziłem przez przejście. Wchodząc na przejście rozejrzałem się na obie strony. Widziałem jakiś samochód, ale wydawał się daleko. Wszedłem na przejście. Jedną nogą byłem już na wysepce dzielącej jezdnię. Wtedy zobaczyłem, że ten samochód jest już na pasach. Dopiero wtedy zaczął hamować. Usłyszałem pisk opon i poczułem uderzenie. Samochód był srebrny, a prowadziła je kobieta w dłuższych blond włosach – mówi chojniczanin, który zwrócił się do nas z prośbą o ponowienie apelu.
Reklama
Mężczyzna doznał ciężkich obrażeń. Jest świeżo po operacji. Rekonwalescencja może trwać od kilku do kilkunastu miesięcy. Chojniczanin stracił pracę, bo w momencie wypadku miał umowę zlecenie, której pracodawca nie przedłużył.
- Mam połataną praktycznie całą miednicę, powiązaną płytą na wkręty. To leczenie będzie trwało bardzo długo i prawdę mówiąc, to nie wiadomo, czy w ogóle wrócę do zdrowia – mówi ofiara wypadku.
Policja apeluje do wszystkich osób, które były świadkami tego zdarzenia, posiadają nagranie z rejestratora jazdy lub mają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w identyfikacji sprawczyni, o kontakt. Każda informacja może być cenna i przyczynić się do szybkiego rozwiązania sprawy oraz ukarania odpowiedzialnej osoby.
Informacje można przekazać, kontaktując się z policjantem prowadzącym sprawę pod numerem telefonu 47 74 36 171 lub z oficerem dyżurnym pod numerem 47 74 36 222.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze