W tym i poprzednim roku dzięki Kołu Gospodyń Wiejskich w Zielonej Hucie udało się nieźle wyposażyć miejscową świetlicę. Panie mają między innymi nowiutką kuchenkę gazową, naczynia i garnki.
W tym i poprzednim roku dzięki Kołu Gospodyń Wiejskich w Zielonej Hucie udało się nieźle wyposażyć miejscową świetlicę. Panie mają między innymi nowiutką kuchenkę gazową, naczynia i garnki.
Koło gospodyń działa w Zielonej Hucie od ubiegłego roku. Dzięki aktywności miejscowych pań (bo KGW z zdecydowanej większości tworzą mieszkanki) oraz sołtysa Kamila Piekarskiego udało się formalnie zarejestrować organizację i zdobyć dotację. To sprawiło, że lokalna świetlica została wyposażona w sprzęty potrzebne do gotowania i podawania dań. Na środowym (7 października) zebraniu szefowa KGW relacjonowała, na co dokładnie zostały przeznaczone środki. – Wydaliśmy wszystko, co do grosza – śmieje się Halina Tandecka. Na długiej liście są między innymi sosjerki, półmiski, garnki i zastawa stołowa, a nawet zasłony, karnisze i mop. Wśród droższych zakupów jest gofrownica oraz nowa kuchenka gazowa, która na pewno przyda się gospodyniom. Do tej pory używały wysłużonego sprzętu.
Zakupów jest tyle, że nie mieszczą się w niewielkim magazynku przy kuchni. – Mamy nadzieję, że uda nam się go powiększyć – mówi Piekarski.
Mimo skromnych rozmiarów całego obiektu prezentuje się on całkiem nieźle dzięki staraniom mieszkańców i urzędników. Nic dziwnego, że jest chętnie wykorzystywany na różne imprezy i spotkania. – To chyba najbardziej popularna pod tym względem placówka w gminie – dodaje Karolina Pałubicka, działająca w radzie sołeckiej i KGW oraz przewodnicząca rady gminy.
Więcej o tematach poruszanych na spotkaniu w Zielonej Hucie w kolejnym numerze.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 15 października 2020, nr 42/955.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!