Radni podzielili zdanie Arseniusza Finstera. Urząd nie wygoni z Bocznej właścicieli garaży. Członkowie komisji komunalnej zastanawiali się nawet, dlaczego miasto zamiast zarobić na sprzedaży gruntu, chce inwestować tam w kolejny parking.
Radni podzielili zdanie Arseniusza Finstera. Urząd nie wygoni z Bocznej właścicieli garaży. Członkowie komisji komunalnej zastanawiali się nawet, dlaczego miasto zamiast zarobić na sprzedaży gruntu, chce inwestować tam w kolejny parking.
Kilka tygodni temu pisaliśmy o właścicielach garaży przy ulicy Bocznej w Chojnicach. Miasto wypowiedziało im umowy dzierżawy gruntów, na których stoją blaszaki. Urzędnicy planowali tu budowę kolejnego płatnego parkingu. Mieszkańcy skarżyli się, że nie będą mieli gdzie parkować swoich aut i zaproponowali, że wykupią działkę i pobudują na niej garaże murowane, takie, jakie nakaże postawić miasto.
Burmistrz za ludźmi
– Po artykule w „Czasie Chojnic” postanowiłem się spotkać z mieszkańcami. Moim zdaniem trzeba im pójść na rękę i umożliwić budowę garaży – mówi Arseniusz Finster. Innego zdania jest dyrektor Wydziału Gospodarowania Przestrzenią i Nieruchomościami Jacek Marczewski. On do końca bronił budowy parkingu. Sprawa w końcu trafiła pod obrady komisji komunalnej przy chojnickiej radzie.
Radni za burmistrzem
Radni podzielili zdanie burmistrza. – Wnioskujemy o zmiany w planie przestrzennym dla tej części miasta – mówi przewodniczący komisji Antoni Szlanga. – Przecież to był zły pomysł od początku. Zamiast zrobić płatny parking i wydawać na niego pieniądze, miasto może zarobić na sprzedaży działek – dodaje radny Marian Rogenbuk. Na razie decyzję o wypowiedzeniu dzierżawy wstrzymano. Za miesiąc ma być gotowa koncepcja zabudowy, a miejski architekt w tym samym czasie ma opracować projekt garaży.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!