Włodarz i urzędnicy już drugi raz wizytowali budowę żłobka w Czersku. Budowa ruszyła z poślizgiem, o co pytali nawet radni. Teraz jednak prace idą do przodu.
Włodarz i urzędnicy już drugi raz wizytowali budowę żłobka w Czersku. Budowa ruszyła z poślizgiem, o co pytali nawet radni. Teraz jednak prace idą do przodu.
Temat budowy żłobka w Czersku (przy Przedszkolu Samorządowym nr 2) od czasu do czasu pojawia w pytaniach radnych. Na kwietniowej sesji Daniel Szpręga zastanawiał się, czy żłobek uda się zbudować na czas. Dopytywał nawet o spotkanie z firmą na placu budowy. – Zgodnie z umową żłobek ma powstać do końca października. Moim zdaniem ten termin jest praktycznie nierealny – stwierdził radny.
Na sesji poprosił również o informację, ile drzew na terenie przedszkola było przeznaczonych do wycinki. O tym aspekcie budowy już pisaliśmy w „Czasie Chojnic”. – Czy wszystkie drzewa wycięte były faktycznie przeznaczone do wycinki na podstawie tego projektu? Nawet małe dzieci zwróciły uwagę, że jest łyso. Również koło bramy, tam gdzie nowy dojazd nie będzie budowany – ciągnął radny.
Obiecali nadrobić zaległości
Burmistrz potwierdził, że spotkanie z firmą dotyczyło właśnie terminu wykonania robót. W skrócie chodziło o krótki termin prac i małe zaawansowanie (nawet na koniec kwietnia, czyli na czas ostatniej sesji). – Wcześniej te roboty słabo startowały, dlatego poprosiłem o spotkanie z kimś z dyrekcji firmy KWK. Zapewnił mnie, że mają już podwykonawcę, który niezwłocznie rozpocznie prace. Przygotowują się też materiałowo i sprzętowo. Padła deklaracja, że zaległości, które powstały na starcie, nadrobią – relacjonował Przemysław Biesek-Talewski.
Na koniec kwietnia były tam jednak tylko fundamenty. Kilka dni temu burmistrz ponownie wizytował plac budowy. Jak wynika z informacji urzędników, inwestycja idzie ostro do przodu i ma się zakończyć, tak jak zakładano, jesienią tego roku.
Drzewa kolidowały
Włodarz wyjaśniał też, że nowa droga dojazdowa do żłobka i przedszkola musiała przejść przez istniejący drzewostan. – Drzewa, które zostały wycięte, kolidowały z budową tej drogi i zagospodarowaniem wokół niej. Właśnie taka liczba roślin musiała być wycięta. Kiedy były sadzone, nikt pewnie nie myślał, że stworzą taki gąszcz. Niestety, jeśli chcemy mieć bezpieczny i wygodny dojazd, to trzeba te drzewa usunąć – tłumaczył burmistrz.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 2 czerwca 2021, nr 22/988.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!