Samorządowcy wpadli na pomysł, by zakazać wjazdu najcięższym pojazdom na drogę wojewódzką 236. Ma to być sposób ochrony nawierzchni przed całkowitą degradacją. Takie rozwiązanie byłoby jednak sporym precedensem.
Samorządowcy wpadli na pomysł, by zakazać wjazdu najcięższym pojazdom na drogę wojewódzką 236. Ma to być sposób ochrony nawierzchni przed całkowitą degradacją. Takie rozwiązanie byłoby jednak sporym precedensem.
Droga wojewódzka nr 236 jako jedyna leży w całości na terenie powiatu chojnickiego. Trasa przebiega z Konarzynek do Brus przez Swornegacie. Nawierzchnia drogi – gdyby ująć to delikatnie – pozostawia wiele do życzenia. Na wielu odcinkach jest dziurawa, a jej pobocza coraz bardziej się obrywają. Wójt gminy Chojnice lobbuje na rzecz jej remontu, ale samorząd wojewódzki nie ma środków na gruntowną przebudowę. Na razie trwa projektowanie odcinka drogi przebiegającego przez Swornegacie.
Bez tirów?
Wójt Zbigniew Szczepański przed-
stawił kilka dni temu oryginalny i radykalny pomysł na ratowanie drogi. Z samorządowcami z gmin Konarzyny i Brusy rozmawiał na temat możliwego wprowadzenia zakazu wjazdu na drogę dużym autom. – Chodzi o tranzyt ciężarówek i dwa aspekty tej sprawy. Po pierwsze bezpieczeństwo mieszkańców się zwiększy, kiedy nie będzie na tej drodze tirów. Druga sprawa to nośność mostu na Brdzie w Swornegaciach. On już nie jest przystosowany do takich obciążeń – tłumaczy wójt. Jego zdaniem zbyt niskie parametry przeprawy mogłyby być pretekstem do zamknięcia tej trasy dla ciężarówek. Zdaniem Szczepańskiego tiry mogą jechać alternatywnymi drogami, między innymi krajową dwudziestką w kierunku Szczecinka lub przez Chojnice. – Przy trasie nie ma firm, którym utrudniłoby to funkcjonowanie. Wyłączony z tego mógłby być transport lokalny – zaznacza.
Inni popierają
Zdanie włodarza popierają wójt Konarzyn oraz, przynajmniej w części, burmistrz Brus. Pomysł pozbycia się ciężarówek jest dla nich kuszący, ale Witold Ossowski obawia się, czy czasowa zmiana organizacji ruchu nie spowoduje, że droga ostatecznie nie zostanie zaprojektowana w obniżonych parametrach.
Decyzję o wprowadzeniu zakazu musiałby podjąć właściciel drogi, czyli Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. Wójtowie z Konarzyn i Chojnic rozmawiali kilka dni temu o pomyśle z wicemarszałkiem Leszkiem Bonną. – Nie było jeszcze sytuacji, by na drodze wojewódzkiej został wprowadzony taki zakaz. Nie znaczy to jednak, że nie można tego zrobić. Sprawa jest analizowana – mówi Szczepański.
Nie bez znaczenia w tej sytuacji jest też kwestia finansowa. Przebudowa mostu w wyższej nośności może kosztować 10 mln zł.
Na zdjęciu: Zamknięcie drogi dla tirów rozwiązałoby kilka problemów. To między innymi zatrzymanie degradacji drogi 236. Odciążona miałaby zostać też droga prowadząca przez Konarzyny. Na zdjęciu początek trasy na skrzyżowaniu w Konarzynkach.
fot. Patrycja Gierszewska
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 28 listopada 2019, nr 48/909
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!