Reklama

Czy w gminie Czersk trzeba budować progi spowalniające?

09/06/2012 09:30

- Tak to nie może funkcjonować. Za każdym razem, kiedy zbudujemy gdzieś nową drogę, mieszkańcy od razu chcą, żeby stawiać na niej próg spowalniający – denerwuje się burmistrz Czerska. Na sesji radny Czesław Niesiołowski mówił, że nie wszyscy „śpiący policjanci” poprawiają bezpieczeństwo.

- Tak to nie może funkcjonować. Za każdym razem, kiedy zbudujemy gdzieś nową drogę, mieszkańcy od razu chcą, żeby stawiać na niej próg spowalniający ? denerwuje się burmistrz Czerska. Na sesji radny Czesław Niesiołowski mówił, że nie wszyscy ?śpiący policjanci? poprawiają bezpieczeństwo.

Radny wskazywał, że próg spowalniający na ulicy Złotowskiej w Złotowie jest źle oznakowany. - Kierowcy często go nie zauważają i wjeżdżają na niego ze zbyt dużą prędkością. Uszkadzają sobie samochody – mówił na sesji Czesław Niesiołowski. Apelował do burmistrza, żeby próg oznakować jakimiś pasami, bo według niego, sam znak pionowy nie wystarcza.

Reklama

- Próg jest dobrze oznakowany. Nie ma potrzeby poprawiania czegokolwiek – tłumaczył Marek Jankowski. - Ja w ogóle jestem przeciwnikiem progów. Budujemy je, bo mieszkający przy świeżo wyremontowanych ulicach o nie proszą. To jest bez sensu, żeby dla poprawienia komfortu jazdy budować nowe drogi i zaraz psuć je spowalniaczami – dodawał burmistrz Czerska. Marek Jankowski zapowiada, że tylko w skrajnych przypadkach, gmina będzie decydowała się na montaż „śpiących policjantów”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości