Reklama

Dalej jest ściernisko, a miało być San Francisco

29/08/2022 09:00

Już w wakacje miała się zacząć modernizacja boiska w Lubni, a nic się nie dzieje. Dlaczego?

Już w wakacje miała się zacząć modernizacja boiska w Lubni, a nic się nie dzieje. Dlaczego?

Kilka miesięcy temu napisaliśmy o tym, że stan boiska sportowego w Lubni jest w tragicznym stanie. Zawodnicy i działacze Klubu Sportowego Sokół Lubnia skarżyli się na fatalną nawierzchnię.
Trawa i piach
Narzekano konkretnie na to, że wystają kępki trawy, które doprowadzają do kontuzji, że piłka się nie toczy na takiej nawierzchni i grę utrudnia piach. – Dzieci ze szkoły przychodzą tutaj ćwiczyć i to też jest bardzo niebezpieczne. Dostaliśmy też ostrzeżenie od Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, że przy następnych weryfikacjach boiska zostaniemy odrzuceni ze względu na jakość podłoża – informuje Krystian Chrapkowski, prezes Sokoła Lubnia. W maju działacze mówili „Czasowi Chojnic”, że chcieliby boiska z nawodnieniem. Jeden ze sponsorów wykonał projekt. – Projekt zakładał całkowite odnowienie płyty, czyli nawiezienie nowego gruntu, zasianie trawy plus nawadnianie – dodaje Krystian Chrapkowski. Byli też chętni sponsorzy, żeby partycypować w tym przedsięwzięciu. – Na początku tego roku koszta opiewały na 75 tys. zł i to przedstawiliśmy gminie. Z powodu rosnących cen gmina zaktualizowała projekt i w tej chwili koszt projektu to 90 tys. zł – dodaje prezes Chrapkowski.
Rozmowy, rozmowy
Prace miały się rozpocząć na początku sierpnia. Jeszcze kilka miesięcy temu zapewniał o tym burmistrz Brus Witold Ossowski. Niestety, na boisku dalej się nic nie dzieje. Dlaczego? – W tej chwili jesteśmy na etapie rozmów z gminą. Mieliśmy spotkanie z panem burmistrzem. Wstępnie było ustalone, że remont rozpocznie się w sierpniu przy użyciu środków, które mieliśmy pozyskać od naszych sponsorów. Niestety przez to, że rozmowy zbyt długo się toczą, posypali się sponsorzy. Wpłynęła też na to pandemia. W tej chwili nie możemy osiągnąć takich środków, które mieliśmy na początku. Na chwilę obecną moglibyśmy zebrać 25 tys. zł – wyjaśnia Krystian Chrapkowski. Dodaje, że pod koniec sierpnia ma się odbyć rozmowa z wiceburmistrzem Krzysztofem Gierszewskim, który przejął ten temat. – Mają podczas niej zapaść jakieś decyzje – dodaje Chrapkowski. A póki remont się nie rozpocznie, zawodnicy dalej będą grać na „krzywym” boisku w Lubni.

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 18 sierpnia 2022, nr 33/1051.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości