Od kwietnia główna arteria Chojnic jest zamknięta. Ludzie denerwują się i dopytują, kiedy ulica Sukienników zostanie otwarta. Tego nie wie chyba nawet jasnowidz z Człuchowa.
Od kwietnia główna arteria Chojnic jest zamknięta. Ludzie denerwują się i dopytują, kiedy ulica Sukienników zostanie otwarta. Tego nie wie chyba nawet jasnowidz z Człuchowa.
Prace się przeciągają, i to już o długie tygodnie. Początkowo była mowa o tym, że ulica Sukienników zostanie wyremontowana do czerwca i potem będą się odbywały dalsze prace po drugiej stronie ronda. Kilka miesięcy temu zakładano, że jeśli nawet roboty się wydłużą, zostaną wstrzymane na czas wakacji, żeby móc otworzyć główną ulicę. Tak się jednak nie stało. Wakacje się kończą, a Sukienników nadal jest nieprzejezdna. – Widać, jacy drogowcy są „zapracowani”. Prawda jest taka, że wszystko stoi – denerwuje się jeden z kierowców. Co się dzieje? – Wykonawca czeka na ścieki granitowe. Zamówienie zostało złożone 7 lipca, a zapłacono dzień później. Pogrywają z nami – mówi Jacek Domozych, dyrektor Wydziału Budowlano-Inwestycyjnego. Dlatego nie potrafi on odpowiedzieć na pytanie, kiedy konkretnie Sukienników zostanie otwarta. – Po prostu nie wiem. Ludzie mnie pytają, ale nie mogę podać konkretnej daty – tłumaczy dyrektor.
fot. rw
Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 29 sierpnia 2019, nr 35/896
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!