Pewnie dlatego, że bardzo się boję. Gdy na kociarni odwiedzają nas osoby zainteresowane adopcją w mgnieniu oka uciekam i chowam się gdzie popadnie. Nik mnie nie zauważa...Być może gdybym była już w domku odważyłabym się i otworzyła na człowieka. Potrzebuję tylko troszkę cierpliwości.
Jestem młodziutką koteczka, ponieważ mam tylko roczek. Jestem wysterylizowana, zachipowana oraz zaszczepiona. Czekam tylko na odpowiednią osobę, która zakocha się we mnie!
Pozdrawiam, Pchełka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze