Reklama

Dwa pasy się tutaj nie zmieszczą

27/06/2021 08:00

Wyobraźmy sobie sytuację, że jedziemy w godzinach szczytu przez Chojnice, a na rondzie Solidarności... nie ma korków. Brzmi jak bajka, prawda? Urzędnicy studzą emocje. Przebudowa głównego ronda raczej nie wchodzi w grę.

Wyobraźmy sobie sytuację, że jedziemy w godzinach szczytu przez Chojnice, a na rondzie Solidarności... nie ma korków. Brzmi jak bajka, prawda? Urzędnicy studzą emocje. Przebudowa głównego ronda raczej nie wchodzi w grę.

Ten obrazek zna każdy kierowca, który rano porusza się po Chojnicach. Jazda jakoś „idzie” do czasu zbliżania się do ronda Solidarności. Tutaj zawsze czekają nas korki. Trzeba doliczyć do jazdy dodatkowych kilka minut, bo trudno płynnie pokonać to miejsce. A gdyby tak dojechać do ronda płynnie, bez ogonka aut, bo ma ono dwa pasy? Albo chociaż prawoskręty i niektórzy kierowcy całkowicie je omijają? Czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy?
Za mało miejsca
Taką wizję przedstawiliśmy urzędnikom. Pomysł likwidacji korków we wspomnianym miejscu i w Chojnicach oczywiście przypadł im do gustu, ale likwidacja problemu w zaproponowany sposób praktycznie nie wchodzi w grę. – Budowa dwupasmowego ronda wymagałaby oczywiście powiększenia tego istniejącego, a na to nie ma już miejsca. Od strony ulicy Szerokiej mamy już zabudowę, od Sępoleńskiej teren stacji. Od Człuchowskiej jest teoretycznie trochę miejsca, ale to za mało – tłumaczy Jarosław Rekowski, szef wydziału komunalnego w ratuszu.
Dochodzą też kwestie formalne. – Rondo jest w ciągu drogi wojewódzkiej 212, więc inwestorem musiałby być Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku – przypomina dyrektor. A może jeszcze śmielszy pomysł: usunięcie któregoś z budynków? – No, to nie wchodzi w grę. Po pierwsze przez poszanowanie prywatnej własności. Poza tym właściciele restauracji i stacji paliw w przeszłości partycypowali w przebudowie tego układu komunikacyjnego – przypomina urzędnik.
Zjazdy nie uratują
Skoro nie zmieści się rondo dwupasmowe, to może warto przeanalizować chociaż wydzielone prawoskręty? Takie pomysły już pojawiały się w przeszłości. W praktyce funkcjonują na przykład w Człuchowie. – Ta sprawa może inaczej by wyglądała, gdyby miasto miało tam jakiś swój grunt. Tereny są jednak prywatne. Oczywiście teoretycznie jest możliwość odkupienia, wywłaszczenia etc. Pamiętajmy jednak, że to usprawni przejazd tylko dla jednego kierunku. Są jeszcze trzy inne. Może się okazać, że poza dużymi kosztami poprawa sytuacji dla kierowców byłaby mizerna – zaznacza Rekowski.
Jakie więc widzi rozwiązania? Poprawa nastąpi zapewne po otwarciu alei Brzozowej. Dyrektor ratunku upatruje jednak głównie w ukończeniu tzw. zachodniego obejścia Chojnic. – Połączenie drogi wojewódzkiej 212 z krajową 22 z pominięciem tego skrzyżowania powinno znacząco je odciążyć. Dlatego ta inwestycja jest tak ważna – przypomina.
Zaznacza jednak, że pewne uwarunkowania i tak się nie zmienią. – Rondo Solidarności komunikuje między innymi dwie pobliskie szkoły, urzędy i tak dalej. W godzinach porannych zawsze ruch będzie zwiększony. Automatycznym spowolnieniem jest też ruch pieszych, który zawsze będzie występował – dodaje.

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 10 czerwca 2021, nr 23/989.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości