Reklama

Dyskutowali o nowym oznakowaniu i wycieczce

03/08/2021 13:00

Od lat marzeniem mieszkańców osiedla Kolejarz-Prochowa jest świetlica, w której mogliby się widywać. Obecnie podczas mniejszych spotkań mogą korzystać z budynku na Orliku. – Uważam, że powinniśmy mieć do tego tytuł prawny – mówił Michał Gruchała.

Od lat marzeniem mieszkańców osiedla Kolejarz-Prochowa jest świetlica, w której mogliby się widywać. Obecnie podczas mniejszych spotkań mogą korzystać z budynku na Orliku. – Uważam, że powinniśmy mieć do tego tytuł prawny – mówił Michał Gruchała.

Przewodniczący osiedla bardzo szczegółowo rozliczał się z mieszkańcami z zadań z 2019 i 2020 roku. Na przykład dwa lata temu mieszkaniec ulicy Pomorskiej zwrócił się o zakaz postoju na odcinku ulicy Błękitnej Armii, ale miasto nie przychyliło się do prośby. Z kolei mieszkanka ulicy 3 Maja poprosiła o interwencję w sprawie likwidacji wiaty przystankowej przy Wyszyńskiego – nowa konstrukcja stanęła w ubiegłym roku.

Reklama


Pisali pisma

Także sam zarząd w różnych sprawach zwracał się do urzędników ratusza. Przykładowo w 2019 roku poprosił o przekazanie dokumentów z wcześniejszych lat działania samorządu, ale pracownicy urzędu stwierdzili, że ich nie mają, dlatego przewodniczący wystąpił o udostępnienie informacji publicznej. Odmowną decyzję burmistrza zaskarżył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku, które przyznało mu rację. We wrześniu urząd wydał siedem dokumentów z tego okresu.
Poza tym członkowie zarządu kilka razy w różnych instytucjach sprzeciwiali się budowie zachodniego obejścia, jakie ma w przyszłości powstać na obrzeżu Chojnic.
W 2019 roku odbyło się kilka imprez – rok później ze względu na pandemię nie było to już możliwe. – Zwróciliśmy się nawet z zapytaniem do sanepidu o możliwość zorganizowania kuligu, oczywiście z uwzględnieniem wszelkich obostrzeń. Nie dostaliśmy jednak zgody – ubolewał Michał Gruchała. Mimo pandemii zarząd starał się działać, choć osobiste spotkania musiały być ograniczone. Członkowie na przykład napisali protest związany z przygotowaniem na Orliku lokalu wyborczego, który ich zdaniem nie spełniał wymogów (o sprawie pisaliśmy w „Czasie Chojnic”). Sami z kolei ubiegali się o udostępnienie obiektu na spotkania zarządu, na co otrzymali zgodę. – Uważam jedynie, że powinniśmy mieć tytuł prawny do korzystania z tego budynku, żeby nie prosić za każdym razem o zgodę i udostępnienie kluczy – zaznaczał Gruchała.


Wystarczy na bujawkę

Niewykorzystane środki z zeszłego roku zostały przesunięte na ten, dzięki czemu mieszkańcy mają do dyspozycji 16,9 tys. zł. Przeznaczyli je na kilka celów. To m.in. wycieczka rowerowa, która miała odbyć się w ostatni weekend. Z kolei 31 lipca planowany jest wyjazd autokarowy do Górniczej Wioski koło Gostycyna. W programie jest zwiedzanie oraz spływ kajakowy Brdą zakończony przy ognisku – obowiązują zapisy, liczba miejsc jest ograniczona do 50. To koszt ok. 6 tys. zł, z kolei 5 tys. zł ma zostać przeznaczone na imprezę osiedlową na zakończenie lata z dmuchańcami, a 4,7 tys. – na element placu zabaw. Ten ostatni punkt to zresztą wola mieszkańców, którą wyrazili w ankiecie internetowej. Można było w niej zagłosować na którąś z inicjatyw, np. kino samochodowe albo stację naprawczą dla rowerów. Ankietowani wybrali doposażenie placu przy Orliku.
Jednemu z mieszkańców nie spodobał się pomysł wydawania pieniędzy na rozrywki. – Dlaczego na wycieczkę planowane jest więcej niż na plac zabaw? To będą wyrzucone pieniądze! A na ten plac czekamy już od lat. Co ciekawe, gdy zgłosiłem do urzędu, że inny plac przy Chrobrego niszczeje, to przyjechali panowie i po prostu wykopali stare sprzęty. Nic poza tym – mówił mężczyzna. Jak odpowiadał przewodniczący, mieszkańcy zebrali podpisy pod prośbą o nowe miejsce zabaw przy Orliku i dostali o nim zapewnienie burmistrza. – Teraz czekamy i mamy nadzieję, że burmistrz słowa dotrzyma. Gdybyśmy chcieli sami postawić plac, to musielibyśmy zbierać na niego kilka lat, odkładając cały nasz budżet. To koszt co najmniej 50 tys. zł. Teraz i tak jesteśmy w stanie kupić tylko jedną bujawkę – tłumaczył Gruchała.

Reklama


Powalczymy o świetlicę

Poza tym zebrani dyskutowali też m.in. o zmianie oznakowania na Kolejarzu. Urzędnicy zapowiadają bowiem, że podobnie jak na innych chojnickich osiedlach mają tam zostać wprowadzone skrzyżowania równorzędne. Zdania na ten temat były podzielone. Mieszkańcy są natomiast zgodni co do innej kwestii – na osiedlu powinna być świetlica, żeby było się gdzie spotykać. Póki co na ten cel nie ma funduszy. – Szkoda, że ostatecznie nie doszedł do skutku budżet obywatelski, bo bardzo na niego liczyliśmy. Jeśli pojawi się taka możliwość, to powalczymy o świetlicę – zapowiada przewodniczący.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 15 lipca 2021, nr 28/994.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości