Czytelnik uważa, że czerski ratusz nie powinien sprzedawać gruntu przy alei Tysiąclecia w Czersku. – Skoro urząd kupił go na cele publiczne, to teraz nie powinien trafić w prywatne ręce – uważa czerszczanin. Burmistrz odpowiada, że nie widzi dla tego terenu publicznego przeznaczenia.
Czytelnik uważa, że czerski ratusz nie powinien sprzedawać gruntu przy alei Tysiąclecia w Czersku. – Skoro urząd kupił go na cele publiczne, to teraz nie powinien trafić w prywatne ręce – uważa czerszczanin. Burmistrz odpowiada, że nie widzi dla tego terenu publicznego przeznaczenia.
Burmistrz Czerska zapowiedział kilka tygodni temu, że działka przy alei Tysiąclecia w mieście zostanie wystawiona na sprzedaż. To teren, który poprzednia burmistrz kupiła od miejscowej parafii, czyli de facto od kurii w Pelplinie. Działka o powierzchni blisko 450 mkw. była droga. Samorząd zapłacił 100 zł za metr, łatwo więc obliczyć, że grunt kosztował blisko pół miliona złotych. Jego pierwotnym przeznaczeniem miał być parking, była także mowa o przedszkolu. Z tych planów nic jednak nie wyszło.
Nie w prywatne ręce
Przemysław Biesek-Talewski zdecydował niedawno, że takie przedsięwzięcia nie będą realizowane we wspomnianym miejscu. Działka pójdzie pod młotek. Cena wywoławcza to 470 tys. zł, co zdziwiło jednego z naszych Czytelników. – Skoro to jest tak atrakcyjny teren, to powinien być droższy. Poza tym parafia sprzedała grunt pod warunkiem, że będzie on przeznaczony na cel publiczny. Czy wobec tego można go odsprzedawać? Skoro miał służyć całemu społeczeństwu, a teraz będzie tylko jednej osobie? – zastanawia się czerszczanin.
Parking nie tam
Włodarz Czerska w odpowiedzi na uwagi wyjaśnia, że zamysłem poprzednich władz faktycznie było, aby powstał tam parking. W dokumentach nigdzie nie widnieją jednak zapisy, że teren musi być przeznaczony na cele publiczne. To raczej praktyka kurii przy sprzedaży swoich gruntów. – Gmina jest pełnoprawnym właścicielem tego terenu i może nim rozporządzać. Uznaliśmy, że nie jest zasadna budowa tam parkingu, nie ma też innego publicznego przeznaczenia dla tej działki, dlatego zapadła decyzja o zbyciu – mówi burmistrz. Przyznaje, że teren jest atrakcyjny i dlatego został wystawiony za ponad 100 zł za mkw, co jest wysoką ceną jak na czerskie warunki. – Pieniądze uzyskane ze sprzedaży trafią przecież na publiczny cel – dodaje.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 5 grudnia 2019, nr 49/910
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!