– Nie chcemy autostrady, ale drogi, którą będziemy mogli dojechać do domu – mówi Sylwia Milkowska, która buduje dom przy ulicy Miłosza na osiedlu Bytowskim w Chojnicach. Mieszkańcy są zbulwersowani stanem ulicy przy swoich posesjach.
? Nie chcemy autostrady, ale drogi, którą będziemy mogli dojechać do domu ? mówi Sylwia Milkowska, która buduje dom przy ulicy Miłosza na osiedlu Bytowskim w Chojnicach. Mieszkańcy są zbulwersowani stanem ulicy przy swoich posesjach.
Nie ukrywają swojego rozżalenia. – Zostawiamy samochody na ulicy Wyspiańskiego, ubieramy kalosze i idziemy do swoich domów – mówi Piotr Ewertowski. Od strony ulicy Prusa wjazd w Miłosza też jest tragiczny. Sytuacja jest dramatyczna, gdy spadnie deszcz. – Tu jest sama glina, a po ulewie woda nie schodzi przez wiele dni – twierdzi Piotr Ewertowski.
Firmy odmawiają
Przy ulicy Miłosza budowane są domy. Niestety nawet kierowcy ciężarówek nie chcą dowozić materiałów do posesji. – Odmawiają, ponieważ obawiają się, że pojazdy utkną. Zresztą taka sytuacja miała już miejsce – dodaje pan Piotr. Firma odmówiła dostarczenia mebli Sylwii Milkowskiej, bo transport nie mógł wjechać. – Miałam do wyboru, albo przenosić meble albo czekać na utwardzenie drogi – dodaje chojniczanka.
Obok Miłosza jest droga w polu, z której korzystają mieszkańcy, ale ona też nie jest w najlepszym stanie i tak naprawdę nie wiadomo do kogo należy. – Miasto powinno zapewnić dojazd do posesji, a nic nie robi – mówi Piotr Ewertowski. Zdesperowani mieszkańcy na własny koszt zakupili żwir i wysypali na drogę. – Wydaliśmy na to ponad 200 złotych z własnej kieszeni – dodaje Sylwia Milkowska. Mieszkańcy Miłosza zdają sobie sprawę, że ludzie dopiero się budują. Nie oczekują od razu asfaltowej autostrady, ale drogi, którą spokojnie da się dotrzeć do domu.
Płyt nie będzie
Chcą porządnego wyrównania ulicy i utwardzenia jej choćby kruszywem. Mieszkańcy interweniowali w wydziale komunalnym w urzędzie miejskim u dyrektora Jarosława Rekowskiego. Otrzymali odpowiedź, że w sierpniu będzie profilowanie powierzchni drogi, ale nic takiego się nie wydarzyło. – Może i w sierpniu, ale nie powiedzieli którego roku – mówi z gorzką ironią Ryszard Kartasiński.
Jarosław Rekowski, dyrektor wydziału komunalnego w chojnickim ratuszu, zapowiada, że w najbliższym czasie ulica Miłosza ma zostać wyrównana i utwardzona kruszywem. – Zbliża się jesień i deszcze, na pewno ta droga zostanie zrobiona – zapewnia Rekowski. O betonowych płytach na razie mieszkańcy mogą pomarzyć, ponieważ wymaga to większych nakładów finansowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!