Czerski radny Daniel Szpręga jest zniesmaczony konkursem, jaki odbył się na dożynkach gminnych w Kwiekach. Burmistrz siedział na powozie ciągniętym przez ludzi, a w reku miał bat.
Czerski radny Daniel Szpręga jest zniesmaczony konkursem, jaki odbył się na dożynkach gminnych w Kwiekach. Burmistrz siedział na powozie ciągniętym przez mieszkańców, a w ręku miał bat.
Dożynki gminy Czersk w Kwiekach odbyły się już miesiąc temu i miały rolno-leśno-jeździecki charakter. W ich ramach odbyły się potyczki sołeckie, a jedną z konkurencji było ciągnięcie powozu z włodarzami "na pokładzie". Przedstawiciele sołectw na czas konkursu wcielili się w role koni. Burmistrz Przemysław Biesek-Talewski wziął nawet do ręki bat. Sprawę na sesji 30 września poruszył opozycyjny radny Daniel Szpręga. Pytał, czy włodarz zatwierdzał konkurencje na dożynkach, bo ich odbiór przez publiczność był negatywny. Burmistrz z kolei tłumaczył, że nie był pomysłodawcą konkursu i nie znał wcześniej przebiegu zmagań.
O sprawie piszemy szerzej w wydaniu papierowym "Czasu Chojnic".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!