– W budżecie nie doszukałem się zapisu o budowie ścieżki rowerowej w stronę Zalesia – mówił radny Marcin Cysewski podczas sesji, na której decydowano o gminnych finansach. Co z tą inwestycją? Jakie są planowane inne zadania? Z zestawienia wynika, że wydatki przewyższają dochody.
– W budżecie nie doszukałem się zapisu o budowie ścieżki rowerowej w stronę Zalesia – mówił radny Marcin Cysewski podczas sesji, na której decydowano o gminnych finansach. Co z tą inwestycją? Jakie są planowane inne zadania? Z zestawienia wynika, że wydatki przewyższają dochody.
Budżet gminy Brusy zakłada ponad milionowy minus. Dochody kształtują się na poziomie 77 mln 805 tys. zł, a wydatki powyżej 79 mln zł. – W tym budżecie wzrastają wydatki bieżące. To problem nasz i wszystkich samorządów – mówił burmistrz Brus Witold Ossowski.
Droga szkoła
Jedną z bolączek jest oświata, ponieważ subwencja nie pokrywa wszystkich kosztów. – Dokładamy coraz więcej. Mniej środków pozostaje na zadania inwestycyjne, a w oświacie potrzeb jest bardzo dużo – tłumaczył Ossowski. Jako przykład podawał już zakończone inwestycje. To m.in. termomodernizacje przedszkola w Brusach i Czyczkowach czy budowa stadionu. – Marzeniem jest budowa hali sportowej, która jest na etapie projektowania. Nie będzie to łatwe, ponieważ trzeba zdobyć dofinansowanie, ale też trzeba mieć wkład własny – podkreślał Ossowski.
Zaznaczył, że subwencja była wyższa, gdy w Brusach było poniżej 5 tysięcy mieszkańców. – Ważne jednak, że mieszkańców przybywa, bo za nimi też idą pewne pieniądze – dodał włodarz.
Zadania oświatowe to jedno, ale w planach są też inne przedsięwzięcia. Na inwestycje w tym roku z budżetu ma być przeznaczonych około 17 mln zł. Do dokończenia jest sporo zadań, m.in. rewitalizacja parku w Wielkich Chełmach czy budowa boiska treningowego w Brusach.
Więcej światła
Wykonane mają też być nowe inwestycje. – Jest sporo do zrobienia, a też dużo niewiadomych co do wartości inwestycji – podkreślał włodarz. Nie do końca wiadomo też, co będzie z ceną prądu. Ossowski stwierdził, że w pewnych miejscach mogłyby np. świecić trzy lampy, ale są wymogi, które mówią o większej liczbie punktów świetlnych. – Proszę pamiętać, że wniosków o oświetlenie ulic osiedlowych jest bardzo dużo – zaznaczył. Dodał, że budżet na pewno będzie żył – pojawią się przesunięcia w tabelkach, żeby sobie poradzić finansowo. – Mam nadzieję, że nie będzie za to dodatkowych niespodzianek – dodał.
Dłuższej debaty nad projektem na sesji nie było. Głos zabrał tylko Marcin Cysewski, radny z Gacnika. – Nie doszukałem się w budżecie zapisu o budowie ścieżki w stronę Zalesia. Dzisiaj jestem mile zaskoczony, że ta inwestycja znalazła się w autopoprawce. Cieszę się, że ten ciąg będzie realizowany – mówił.
Finanse krótko na koniec podsumował burmistrz. – Ten budżet zabezpiecza środki na wydatki bieżące i kontynuację zadań inwestycyjnych. Mam świadomość, że nie wszystkich będzie satysfakcjonował – stwierdził.
Na zdjęciu: Budżet został jednogłośnie przegłosowany. Na zdjęciu: Marek Daniłko, Michał Szczepański, Marcin Cysewski, Michał Kin, Emilia Warnke i Marzena Leszczyńska.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 10 stycznia 2019, nr 2/863
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!