38-letnia mieszkanka gminy Brusy straciła ponad 30 tysięcy złotych po tym, jak została oszukana przez osoby podszywające się pod pracownika banku i policjanta.
Do zdarzenia doszło w kwietniu. Z kobietą skontaktował się telefonicznie mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik banku. Poinformował ją, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane i aby zabezpieczyć środki, konieczne jest natychmiastowe działanie.
W trakcie rozmowy 38-latka była przekonana, że działania są koordynowane z Policją, a połączenie jest monitorowane. Oszust instruował ją krok po kroku, co powinna zrobić.
Zgodnie z jego poleceniem kobieta udała się do banku, wypłaciła pieniądze, a następnie wpłaciła je we wskazanych wpłatomatach, podając kody BLIK. Przez cały czas pozostawała w kontakcie telefonicznym ze sprawcą.
W efekcie przekazała ponad 30 tysięcy złotych. Dopiero po czasie zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła sprawę Policji.
Funkcjonariusze przypominają, że tego typu przestępstwa opierają się na wywołaniu presji czasu i strachu. Oszuści podszywają się pod pracowników instytucji, aby zdobyć zaufanie i skłonić ofiarę do przekazania pieniędzy.
Policja i banki nigdy nie proszą o wypłatę środków, przekazywanie pieniędzy, podawanie kodów BLIK ani danych do logowania. W przypadku podejrzanego telefonu należy przerwać rozmowę i skontaktować się bezpośrednio z bankiem lub Policją.
Sprawa pokazuje, że ofiarami takich przestępstw mogą być osoby w różnym wieku, nie tylko seniorzy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze