Drogowcy z powiatu chojnickiego już rozpoczęli akcję zimowego łatania dróg, a w zarządzie liczą pieniądze. Jedno jest pewne, po tej zimie drogi będą w dużo gorszym stanie niż przed rokiem. Dlaczego?
Drogowcy z powiatu chojnickiego już rozpoczęli akcję zimowego łatania dróg, a w zarządzie liczą pieniądze. Jedno jest pewne, po tej zimie drogi będą w dużo gorszym stanie niż przed rokiem. Dlaczego?
W zeszłym tygodniu powiatowi drogowcy łatali dziury na drodze prowadzącej z Lubni w kierunku Wiela w gminie Brusy. Na ulicy 21 Lutego w Czersku prace są prowadzone na bieżąco. – Można powiedzieć, że zalepiamy te dziury, a obok tworzą się następne – mówi wicestarosta chojnicki Przemysław Biesek-Talewski.
Dlaczego zima będzie gorsza?
– Ta droga chyba dobiega do końca swojej żywotności. Robimy, co możemy, ale problemu to nie załatwia – dodaje. Będzie jeszcze gorzej. Tegoroczna zima źle wpływa na stan naszych dróg. Najpierw mrozy, później odwilż i zapowiadane kolejne dni z temperaturą poniżej zera. – Woda wchodzi pod asfalt. Później się mrozi i wysadza nawierzchnię – tłumaczy Przemysław Biesek-Talewski.
Potrzeba dużych nakładów
Na pozimową naprawę dróg urzędnicy ze starostwa chcieli przeznaczyć kilkaset tysięcy złotych. Tyle pewnie nie starczy. – W zeszłym roku zima była sucha, a więc łagodna dla dróg. Teraz jest mokro. Pewnie będzie tak jak dwa lata temu – prognozuje wicestarosta. Wtedy niektóre odcinki wyglądały jak szwajcarski ser. Drogowcy nie łatali dróg, tylko kleili całe pasy asfaltu. – Wtedy wydaliśmy na naprawę dróg aż trzy miliony złotych. Mam nadzieję, że w tym roku aż tak źle nie będzie – dodaje Przemysław Biesek-Talewski.
Zgłaszajmy, będzie szybciej
Wicestarosta podkreśla, że drogowcy w pierwszej kolejności biorą się za usterki, które zagrażają bezpieczeństwu kierujących. Później jest czas na bieżące naprawy. – Tu mój apel do mieszkańców. Proszę zgłaszać wszystkie drogowe problemy bezpośrednio do starostwa. Oczywiście można też w swojej gminie lub nawet u sołtysów, mamy z nimi kontakt. Jednak najszybciej zareagujemy, jeśli będziemy otrzymywali informacje bezpośrednio od kierowców – tłumaczy Przemysław Biesek-Talewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!