Podczas ostatniego spotkania samorządowcy wraz z wicemarszałkiem Leszkiem Bonną i dyrektorem ZDW w Gdańsku Grzegorzem Stachowiakiem dyskutowali o tym, jak poprawić bezpieczeństwo na krzyżówce w Konarzynkach. Okazuje się, że rozwiązaniem, które najlepiej sprawdziłoby się w tym miejscu byłoby zbudowanie tam ronda. To, czy skrzyżowanie o ruchu okrężnym tam powstanie nie jest jeszcze do końca przesądzone.
Podczas ostatniego spotkania samorządowcy wraz z wicemarszałkiem Leszkiem Bonną i dyrektorem ZDW w Gdańsku Grzegorzem Stachowiakiem dyskutowali o tym, jak poprawić bezpieczeństwo na krzyżówce w Konarzynkach. Okazuje się, że rozwiązaniem, które najlepiej sprawdziłoby się w tym miejscu byłoby zbudowanie tam ronda. To, czy skrzyżowanie o ruchu okrężnym tam powstanie nie jest jeszcze do końca przesądzone.
- Z analizy ekspertów, którzy przygotowywali ją dla urzędu marszałkowskiego wychodziło, że najlepszym rozwiązaniem byłoby w tym miejscu zbudowanie ronda. Wstępny projekt był wiele lat temu, trzeba do tego wrócić – wyjaśnia Marek Szczepański. Szacunkowy koszt przebudowy jest spory, bo wynosi aż 2,5 mln. zł. Zarząd dróg wojewódzkich ma też pewne warunki dotyczące inwestycji. Oprócz ronda powstał też pomysł, by przed wjazdem na skrzyżowanie dołożyć pasy wibracyjne. Jak dodaje starosta, jeśli okaże się, że po ich montażu na krzyżówce nie będzie dochodzić do wypadków, to być może to wystarczy i budowa ronda nie będzie w ogóle potrzebna.
Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu „Czasu Chojnic.”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!