Ochotnicza Straż Pożarna w Nowej Cerkwi przygotowała ołtarz na procesję Bożego Ciała. Konstrukcja powstaje przy użyciu sprzętu ratowniczego, w tym łodzi bojowej oraz drabiny przeplatanej wężami gaśniczymi. Prace koordynują władze jednostki, a w przygotowanie dekoracji angażują się druhowie oraz mieszkańcy, którzy przynoszą kwiaty i elementy wystroju.
Mieszkańcy Nowej Cerkwi po raz trzeci mogą oglądać ołtarz przygotowany przez lokalnych ochotników. Prace nad konstrukcją ruszają zawsze wieczorem w przeddzień święta. Wtedy druhowie zbierają się, aby przygotować główny element konstrukcji oraz ustawić pojazd gaśniczy. Wojciech Sawicki z OSP Nowa Cerkiew wskazuje, że co roku jednostka stara się wprowadzać nowe elementy: Zaczynaliśmy od udekorowanej przyczepki ze starym sprzętem, motopompami, hełmami i toporkami. Centralnym punktem jest zawsze krzyż zrobiony z drabiny, który dokładnie myjemy i przeplatamy wężami strażackimi. Od dwóch lat bazą konstrukcji jest łódź, która na co dzień znajduje się na wyposażeniu podziału bojowego formacji i służy do akcji ratunkowych.
W tworzenie konstrukcji włączają się wszyscy członkowie formacji, którzy przynoszą materiały z własnych domów. Na ołtarzu pojawiają się tradycyjne obrusy, dywany oraz dekoracje z toporków strażackich. Roślinność pochodzi z lokalnych zasobów. Druhowie wykorzystują kwiaty z przydomowych ogródków oraz gałęzie brzozowe. Prace trwają całą noc, a strażacy na bieżąco modyfikują i ulepszają projekt. Przebieg prac oraz kwestie organizacyjne są nadzorowane przez kierownictwo jednostki. Nad całością czuwa Mateusz Przytarski, prezes OSP Nowa Cerkiew, wraz z obecnym naczelnikiem formacji, którym jest Błażej Żakowski.
Gotowa instalacja religijna wzbudza duże zainteresowanie wśród osób uczestniczących w procesji oraz przyjezdnych. Konstrukcja pozostaje nienaruszona przez pewien czas po zakończeniu głównych uroczystości, co pozwala na dokumentowanie pracy strażaków. Wiele osób przychodzi specjalnie po to, aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia przy naszej łodzi – relacjonuje Wojciech Sawicki. Z obecnością brzozowych elementów przy ołtarzu wiąże się także regionalny zwyczaj religijny. Mieszkańcy tradycyjnie odłamują małe gałązki ze stojących przy konstrukcji drzewek. Urwane fragmenty zabierają do swoich domów, co w ludowej tradycji ma zapewnić domownikom błogosławieństwo i pomyślność.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze