Reklama

Odwodnienie nie daje rady. Muszą być poprawki

18/05/2021 08:30

Mieszkańcy Pawłowa i kierowcy narzekają na zapadające się studzienki kanalizacji deszczowej w drodze wojewódzkiej. Nawierzchnia, w stosunku do innych dróg tej klasy, jest stosunkowo młoda i była gruntownie przebudowywana. Zarządca drogi stara się poradzić sobie z tym problemem.

Mieszkańcy Pawłowa i kierowcy narzekają na zapadające się studzienki kanalizacji deszczowej w drodze wojewódzkiej. Nawierzchnia, w stosunku do innych dróg tej klasy, jest stosunkowo młoda i była gruntownie przebudowywana. Zarządca drogi stara się poradzić sobie z tym problemem.

Uwagi mieszkańców i kierowców w kwestii zapadających się fragmentów drogi pojawiały się już nieraz. Temat po raz kolejny poruszyła na ostatniej sesji radna Bożena Borowicka. – Mieszkańcy zgłaszają mi problem z tymi zapadającymi się studzienkami. Samochody w nie wpadają, powstają drgania, domy się trzęsą. Szczególnie jest to uciążliwe w samej wsi, na przykład na wysokości przedszkola – opowiadała radna.
Temat zna dobrze wójt. Droga kilka lat temu była gruntownie przebudowywana. Po zakończeniu inwestycji pojawiły się problemy ze studzienkami. – Najpierw dopatrywano się winy wykonawcy, potem jednak chyba także projektanta. Poruszę jeszcze raz ten temat w rozmowie z wicemarszałkiem – obiecał wójt Zbigniew Szczepański.
Za dużo wody
O problem zapytaliśmy także w Rejonie Dróg Wojewódzkich w Chojnicach. Jak zapewnia jego kierownik, trwają prace nad rozwiązaniem kłopotu. – Obecnie jest opracowywana dokumentacja przebudowania odprowadzenia wody, mówiąc wprost – przebudowy kanalizacji deszczowej w tym miejscu – informuje Krzysztof Deruba.
Tłumaczy, że pierwotnie zaprojektowano zbiorniki rozsączające wodę do gruntu pod drogą. W trakcie użytkowania okazało się, że konieczne są poprawki. Opady są bowiem większe, niż grunt jest w stanie wchłonąć, co spowodowało między innymi częściową destabilizację. Potrzebny jest dodatkowy kolektor odsączający. Ma zostać zastosowane rozwiązanie grawitacyjne, które odprowadzi wody bez konieczności ich przepompowywania. To drugie rozwiązanie trzeba było zastosować na skrzyżowaniu z ulicą Przemysłową w Chojnicach.
Na razie cząstkowo
Prace projektowe trwają, ale nie wiadomo, kiedy problem uda się rozwiązać. Nie zanosi się, aby nastąpiło to w tym roku. Na przeszkodzie stoją między innymi prace proceduralne, konieczność ukończenia projektu robót etc. – My w ramach prac utrzymaniowych wykonamy zapewne jakąś naprawę, cząstkowy drobny remont, by poprawić sytuację – mówi Krzysztof Deruba. Ich zakres będzie jednak na pewno mniejszy niż przebudowa systemu kanalizacji.

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 29 kwietnia 2021, nr 17/983.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości