Barbara Niekłań z Nowej Cerkwi gromadzi sprzęty gospodarstwa domowego używane przed laty. Swoimi zbiorami pochwaliła się przed uczniami chojnickiej "Ósemki". Opowiadała o zwyczajach panujących przed laty oraz tradycji gotowania.
Barbara Niekłań z Nowej Cerkwi gromadzi sprzęty gospodarstwa domowego używane przed laty. Swoimi zbiorami pochwaliła się przed uczniami chojnickiej "Ósemki". Opowiadała o zwyczajach panujących przed laty oraz tradycji gotowania.
Barbara Niekłań ze swoją prywatną kolekcją przyjechała do Szkoły Podstawowej nr 8 w Chojnicach, aby pokazać uczniom, że nie zawsze gotowało się na płycie indukcyjnej, a naczynia odzyskiwały blask w zmywarkach. Na pranie należało poświęcić cały dzień, a chleb wypiekany był w specjalnej foremce, tak zwanej koponce, w cabaśniku, czyli piekarniku, a nie kupowany w markecie. Tłumaczyła też uczniom, jak działały żelazka z duszą, bo i takie ma w swoich zbiorach. Prezentowała te do prasowania bielizny oraz malutkie, używane tylko do koronek. Jednocześnie nauczycielka historii Maria Warnke wskazywała, jak ważnym elementem domu zawsze była i jest kuchnia. Temat często pomijany, ale w rzeczywistości miejsce, w którym toczy się całe życie domu. – Kiedy minął czas walk o niepodległość, zaczynało się normalne życie, które w dużej mierze toczyło się właśnie w kuchni – mówiła. O spotkaniu kolekcjonerki z uczniami piszemy w najbliższym wydaniu "Czasu Chojnic".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!