Na spotkaniu mieszkańców osiedla Śródmieście poruszono temat placu zabaw przy SP1. – Niedawno po weekendzie woźny nazbierał w otoczeniu cztery worki śmieci – zauważyła Marzena Szyca.
Na spotkaniu mieszkańców osiedla Śródmieście poruszono temat placu zabaw przy SP1. – Niedawno po weekendzie woźny nazbierał w otoczeniu cztery worki śmieci – zauważyła Marzena Szyca.
Jak pisaliśmy w „Czasie Chojnic”, dotychczasowy plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 1 w Chojnicach został zdemontowany. Podłoże było w nim wypaczone, a drewniane zabawki – zniszczone. Teraz fachowcy montują tam nowe urządzenia. Mają do wykonania jeszcze m.in. ogrodzenie i sztuczną nawierzchnię.
Koszt inwestycji to ok. 130 tys. zł. – Uda nam się zmieścić w tym budżecie dzięki wkładowi własnej pracy. Pracownicy szkoły zajęli się m.in. demontażem starych urządzeń i przygotowaniem terenu – mówi Grzegorz Czarnowski z ratusza.
Temat placu pojawił się także na spotkaniu mieszkańców osiedla nr 1. Zebrani ubolewali, że to miejsce jest regularnie niszczone przez wandali. – Nic to nie daje, że plac jest zamknięty i ogrodzony. Ci ludzie potrafią przeskoczyć albo zniszczyć ogrodzenie i wejść do środka. Żeby chociaż chodziło o to, że tam spokojnie posiedzą, wypiją piwo i pójdą – ale oni niszczą sprzęty i zostawiają po sobie śmieci – mówił przewodniczący Jordan Rolbiecki.
Plac jest położony na uboczu i zasłonięty krzewami, dlatego wandalom ta lokalizacja bardzo odpowiada. Nie przejmują się zamontowanym w pobliżu kamerami. Nic też sobie nie robią z wizyt policji czy straży miejskiej.
– Niedawno po weekendzie woźny nazbierał trzy albo cztery worki śmieci na terenie wkoło – dodała Marzena Szyca. – Cóż, to rolą rodziców jest nauczenie dzieci i dorastającej młodzieży, do czego służy plac zabaw. Kłania się tu bezstresowe wychowanie.
Jak tłumaczył wcześniej dyrektor oświaty z ratusza, w nowym regulaminie ma się znaleźć zapis, że miejsce jest dostępne tylko dla uczniów SP1. Część osób na naszym profilu na Facebooku komentowała, że to kiepski pomysł. „Straszne. Plac zabaw jest, ale bawić się na nim nie będzie wolno. Szczególnie w wakacje, kiedy to dzieci mogą poświęcić czas na zabawę. Zakaz gry w piłkę, zakaz zabawy na placu zabaw, zakaz oddychania. Co jeszcze?”; „Po co taki plac, skoro dzieci nie będą mogły się bawić” – to dwa z komentarzy.
Zdaniem przewodniczącego osiedla w okolicy są inne miejsca do zabawy. – Można skorzystać z tego na placu Emsdetten, który jest mało uczęszczany. Albo wybrać się do sąsiedniego samorządu osiedlowego – do parku Tysiąclecia, gdzie są dwa duże place zabaw – mówił.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 15 lipca 2021, nr 28/994.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!