Istnieje zagrożenie, że gmina Chojnice lub udziałowcy ZZO w Nowym Dworze będą musieli zapłacić za grunt pod rozbudowę zakładu. Teren pierwotnie otrzymała w formie darowizny gmina Chojnice, ale w ciągu 10 lat miała tam ruszyć inwestycja.
Istnieje zagrożenie, że gmina Chojnice lub udziałowcy ZZO w Nowym Dworze będą musieli zapłacić za grunt pod rozbudowę zakładu. Teren pierwotnie otrzymała w formie darowizny gmina Chojnice, ale w ciągu 10 lat miała tam ruszyć inwestycja.
Władze gminy oraz szefostwo spółki Zakład Zagospodarowania Odpadów w Nowym Dworze starają się rozwiązać problem. Chodzi o to, że gmina Chojnice otrzymała od ówczesnej Agencji Nieruchomości Rolnych 30 hektarów gruntu w Nowym Dworze. Były darmowe pod warunkiem, że w ciągu 10 lat rozbuduje się tam zakład. Problem w tym, że termin mija za kilka dni, a inwestycja dopiero rusza, bo przez kilka lat trwała faza projektowa i uzyskiwanie pozwoleń. Tymczasem w zeszłym roku zmieniły się przepisy. Nowe mówią o tym, że inwestycja powinna zostać zrealizowana. Darczyńca tymczasem zastał gołe pole. Najgorszy scenariusz zakłada, że za grunt pod inwestycję trzeba będzie zapłacić kilka milionów złotych.
Szerzej o sprawie piszemy w aktualnym numerze "Czasu Chojnic". Na zdjęciu członek zarządu spółki Andrzej Sabiniarz, prezes Lucyna Perlicka oraz wójt Zbigniew Szczepański.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!