Napisali już w tej sprawie pismo do przewodniczącego rady miejskiej i kolegów z ratuszowych ław. Jaką nazwę proponują?
Napisali już w tej sprawie pismo do przewodniczącego rady miejskiej i kolegów z ratuszowych ław. Jaką nazwę proponują?
Pod pismem podpisali się wszyscy radni z klubu PiS-u. Rafał Mielecki, Bartosz Bluma i Marek Szmagliński chcą, żeby rondo na skrzyżowaniu ulic Świętopełka, Piłsudskiego, Dworcowej i Warszawskiej nosiło imię Rotmistrza Witolda Pileckiego. Radni zadbali też o to, żeby ich koleżanki i koledzy z ratuszowej ławy dowiedzieli się jak najwięcej o rotmistrzu. W liście jest życiorys Witolda Pileckiego.
Rotmistrz był żołnierzem w wojnie polsko-bolszewickiej. Brał też udział w kampanii wrześniowej w 1939 roku. Jednak najbardziej zasłynął przeniknięciem do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego. Założył tam Związek Organizacji Wojskowej. Zagrożony dekonspiracją zbiegł z obozu. W Warszawie zdał relację z tego, co tam się dzieje dowództwu Armii Krajowej.
Po wojnie trafił do więzienia.
„Podobnie jak ogromna rzesza Żołnierzy Wyklętych stał się ofiarą komunistycznego bestialstwa i mordu sądowego. Śledztwo i katowanie go w niewyobrażalny sposób, Rotmistrz podsumował stwierdzeniem, że Oświęcim to była igraszka. Jego epopeja zakończyła się w warszawskim więzieniu przy Rakowieckiej 25 maja 1948 roku strzałem w tył głowy” - piszą radni przygotowanym przez siebie życiorysie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!