Reklama

Sto lat pani Bronisławy Rutkowskiej. Uwielbia fastfoody i kolę

Pani Bronisława Rutkowska za dwa dni będzie obchodziła setne urodziny. Jubilatka uwielbia czytać. Jest najstarszą czytelniczką Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach, która między innymi specjalnie dla niej zamawia książki z powiększoną czcionką.

Bronisława Rutkowska urodziła się w Chojnicach na ulicy Gdańskiej w okolicach dzisiejszego Lidla i Mrówki. Jej tata, Jan Rzepiński, w chwili jej urodzin miał 70 lat i był już na emeryturze. Jej mama, Józefa, była o 26 lat młodsza od męża.

Jak wspomina dzieciństwo?

- Kiedyś nie było takich urozmaiceń dla dzieci, dzisiaj mają one wszystko, czego zapragną, a mnie jak ojciec zabrał do lasu w niedzielę na spacer to był rarytas. Wyprawa do lasu na Wolności to był kiedyś wyczyn – wspomina pani Bronisława.

Reklama

Gdy nadeszła wojna, cała rodzina uciekła do krewnych do Leśna pod Brusami. Po kilku dniach wrócili do Chojnic, ale zamiast domu zastali dziurę w ziemi. Ich mieszkanie zostało trafione przez bombę. Musieli korzystać z pomocy sąsiadów i krewnych. Pani Bronisława w końcu zamieszkała na Staroszkolnej, gdzie przebywała 55 lat. W 1947 roku wyszła za mąż za Jana Skibę, po drugim mężu przybrała nazwisko Rutkowski.

- Jaka za zachłanna byłam! Ale musiałam nie być najgorsza! - śmieje się Jubilatka.

Pani Bronisława pracowała w starostwie, na policji i w Chojnickich Fabrykach Mebli jako księgowa. Urodziła jedną córkę, Jolantę. Doczekała się czwórki wnuków: Marty, Joanny, Pauliny i Borysa oraz piątki prawnuków o imionach: Livia, Iwo, Mia, Nastia i Adam.

Reklama

A jak zdrowie Jubilatki?

- Jako tako, bywało gorzej, jakoś się przebrnęło przez te wszystkie lata – mówi pani Bronisława.

Uwielbia czytać, nie wyobraża sobie zaśnięcia bez chwilki lektury przed snem. Narzeka wprawdzie na oczy, że coraz gorzej widzi, ale Miejska Biblioteka Publiczna, której jest najstarszą czytelniczką, zamawia specjalne wydania książek z większą czcionką dla osób niedowidzących. Godzinami spędza też czas w krzyżówkach. Poza tym pani Bronisława uwielbia oglądać kanały informacyjne oraz programy z modą męską. Lubi też filmy, ale ważne, żeby były długie.

Reklama

- Babcia nie ma cukrzycy, a na starość polubiła fastfoody. Uwielbia jedzenie z McDonald’s-a, a w ciągu miesiąca wypija 20 litrów koli – mówi wnuczka Joanna Rataj.

Picie powinno być dla niej zimne i mokre.

- Człowiek nie pił i nie palił, więc czuję się tak jak zawsze, jak kiedyś. Nie czuję wielkiej różnicy, może tylko sił mam mniej – mówi Bronisława Rutkowska.

Pani Bronisława uwielbia polskie morze. Z rodziną jeździ tam przynajmniej siedem razy w sezonie.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości