– Nie ukrywam, że to nie może być ostateczny wygląd ścieżki rowerowej. Nie jestem zadowolony z efektów – przyznaje Zbigniew Szczepański. Inwestor, wykonawca i projektant główkują teraz, jak poprawić wierzchnią warstwę „Kaszubskiej Marszruty”.
? Nie ukrywam, że to nie może być ostateczny wygląd ścieżki rowerowej. Nie jestem zadowolony z efektów ? przyznaje Zbigniew Szczepański. Inwestor, wykonawca i projektant główkują teraz, jak poprawić wierzchnią warstwę ?Kaszubskiej Marszruty?.
Budowa ścieżek rowerowych w gminie Chojnice trwa od początku września. Obecnie pracownicy firmy Marbruk pracują na odcinku z Charzyków do Chocińskiego Młyna. Poza miejscowościami ścieżka ma być zbudowana z nawierzchni szutrowej. Okazało się, że właśnie ta nawierzchnia budzi wątpliwości władz gminy. Tak duże, że przedstawiciele inwestora, wykonawca, projektanci i nadzorcy projektu spotkali się we wtorek w terenie. Wszyscy oceniali pierwszy całkowicie skończony odcinek ścieżki, na wysokości Starego Młyna.
Za miękko
Już na pierwszy rzut oka uznano, że warstwa ścieżki, po której bezpośrednio mają jeździć rowerzyści, jest za miękka. – Miałem nadzieję, że stanę na czymś ubitym. Nie jestem zadowolony. Tu jest za miękko. Jedno hamowanie i mamy rów. Porządna ulewa i wszystko spływa – komentował efekty prac Zbigniew Szczepański. Wykonawca zaznaczył, że ścieżka powstaje zgodnie z projektem. Na trakcie, który jest zbudowany z mieszaniny piasku i gliny koła rowerów zostawiają głębokie ślady. Zaprezentował to mieszkający w pobliżu Jacek Dalecki, który przed władzami gminy przejechał po trakcie rowerem. – Zainteresowałem się tą sprawą, bo to ma służyć wszystkim. Wygląda na to, że tu już jeden rower robi ślady, a co dopiero, jak przejadą setki – zauważa Jacek Dalecki.
Będą testować
Po naradzie zapadły już pierwsze decyzje. Wykonawca ma przetestować kilka nowych sposobów mieszania, między innymi w dużej betoniarce. Rozważana jest także zmiana podbudowy lub materiału, z którego Marbruk buduje ostatnią warstwę ścieżki. Kolejny test nawierzchni zaplanowano na piątek. – W dziedzinie traktów szutrowych to praktycznie pierwsze kroki na większą skalę. Wcześniej budowało się z polbruku lub asfaltu. Wszyscy się uczymy, widać, że projektant też – przyznaje wójt Zbigniew Szczepański.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!