Kierowcy skracają sobie drogę z galerii handlowej w kierunku ulicy Kosobudzkiej. Problem w tym, że między garażami formalnie nie ma drogi.
Kierowcy skracają sobie drogę z galerii handlowej w kierunku ulicy Kosobudzkiej. Problem w tym, że między garażami formalnie nie ma drogi.
Na sesji rady miejskiej Krzysztof Majer apelował do burmistrza o załatanie dziur na kilkudziesięciometrowym odcinku drogi. - Kierowcy skracają sobie tędy drogę – mówił. Formalnie jednak tam jeździć nikt nie powinien. - W tym miejscu nie ma drogi. Jednak jeśli ludzie już używają tej działki jako skrótu, to załatamy te dziury – zapowiedział Marek Jankowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!