Reklama

W trzech miejscach ścieżka do poprawy

21/08/2021 09:00

Powiat chce się zająć niebezpiecznymi odcinkami ścieżek rowerowych w gminie. Chodzi m.in. o zjazd niedaleko Klawkowa.

Powiat chce się zająć niebezpiecznymi odcinkami ścieżek rowerowych w gminie. Chodzi m.in. o zjazd niedaleko Klawkowa.

Chodzi o kilka odcinków Kaszubskiej Marszruty, które są niezbyt wygodne dla użytkowników. Plany dotyczą przebudowy – a właściwie powstania – odcinka ścieżki na trasie między Bachorzem a Małymi Swornegaciami. W Strużce przejazd Kaszubską Marszrutą wiedzie przez most na cieku łączącym dwa jeziora: Charzykowskie i Mielnica. To ujście Strugi Siedmiu Jezior. Traktu w tym miejscu właściwie nie ma, przejazd wiedzie przy szosie. – Tam się kończy ścieżka i wtedy jest fragment utwardzony, most i kawałek przejścia na drugą stronę. Część osób jedzie po tym utwardzonym gruncie, część zjeżdża na jezdnię. Chcemy to poszerzyć i sprawić, by było bezpieczniej. Ten fragment trzeba lepiej zaprojektować – uważa starosta Marek Szczepański. Przejazd tym odcinkiem nie należy do bezpiecznych dla rowerzystów, zwłaszcza dzieci.
Kłopot w tym, że w ogłoszonym przez powiat przetargu nie wpłynęła żadna oferta. Włodarz zamierza ponowić postępowanie.
Koniec trasy
Na kolejną pułapkę na Kaszubskiej Marszrucie można się natknąć w Małych Swornegaciach. Tam na krótkim odcinku niedaleko starej szkoły ścieżki w ogóle nie ma. Gdy powstawała trasa, były kłopoty z nieruchomością. – Trzeba będzie trochę gruntu wywłaszczyć, przestawić płoty. To też chcemy uregulować, żeby ciągłość ścieżki rowerowej była zachowana – dodaje starosta.
Przy Klawkowie
Trzeci problematyczny fragment ścieżki rowerowej wiedzie przy drodze powiatowej, a w zupełnie innym miejscu – niedaleko Klawkowa. To przejazd od tej miejscowości przy trasie wojewódzkiej 235. Jeśli ktoś chce jechać Kaszubską Marszrutą z Chojnic od Kościerskiej dalej, w stronę Brus, musi najpierw pokonać powiatową ulicę Kasztanową. – Ścieżka się kończy i trzeba zjechać za barierkami. Tam też jest niebezpiecznie. Jest taka górka, a z drugiej strony nie ma żadnego chodnika. Chcemy to poprawić – mówi Szczepański. Zadanie wykona firma z Racławek za 94,6 tys. zł. W kasie powiatu na ten cel pierwotnie było zaplanowane 78 tys. zł.
fot. Stanisław Kamiński

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 29 lipca 2021, nr 30/996.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości