Wykonawca przebudowy ulic w Czersku chce systematycznie skracać długość odcinków, które są objęte ruchem wahadłowym.
Wykonawca przebudowy ulic w Czersku chce systematycznie skracać długość odcinków, które są objęte ruchem wahadłowym.
Do końca października się nie udało. Jest szansa na to, że za tydzień przejeżdżać przez Czersk będzie można już normalnie. Na ulicach Starogardzkiej i Chojnickiej trwają ostatnie prace. Wykonawca systematycznie będzie skracał długość odcinków, a których jest ruch wahadłowy. - Pewnie można by szybciej, ale dla firmy wykonującej inwestycję najważniejsze jest bezpieczeństwo kierowców – mówi burmistrz Czerska Marek Jankowski. Być może inwestycja zostanie oddana do użytku za tydzień. Jednak później i tak będą na niej trwały prace wykończeniowe i kosmetyczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!