Ulica Słoneczna w Zalesiu została niedawno oddana do użytku. Niestety po opadach nadal stoi na niej woda. – I to nawet po niewielkim deszczu – mówi jeden z mieszkańców.
Ulica Słoneczna w Zalesiu została niedawno oddana do użytku. Niestety po opadach nadal stoi na niej woda. – I to nawet po niewielkim deszczu – mówi jeden z mieszkańców.
Mieszkańcy Zalesia, którzy mają swoje posesje przy ulicy Słonecznej, od lat czekali na przebudowę tej drogi. Po deszczach lub roztopach trasa była nieprzejezdna, a woda wlewała się na posesje. Nieraz pisaliśmy już o tych kłopotach. Światełko w tunelu pojawiło się, gdy trakt zaczął być modernizowany.
Estetyczny wygląd
W końcu mieszkańcy się doczekali. Kilka miesięcy temu przebudowana ulica została oddana do użytku. Nowa droga ma 420 metrów długości. Jest szeroka na pięć metrów. Utwardzono ją kostką betonową. Wcześniej zbudowano tam także kanalizację deszczową. – Dotąd była to droga gruntowa, utwardzona tłuczniem. Przylega do niej zabudowa mieszkaniowa. Teraz, po zakończeniu prac, wizerunek tej części miejscowości bardzo się poprawił. Myślę, że mieszkańcy są zadowoleni z tej inwestycji – mówi Witold Ossowski, burmistrz Brus.
Prace kosztowały prawie 600 tys. zł. Połowa, czyli około 300 tys. zł, to dofinansowanie z Funduszu Dróg Samorządowych. Część pieniędzy na tę inwestycję przekazano też z funduszu sołeckiego.
Po ulewie
Droga niedawno została oddana do użytku, a już w czerwcu po opadach zaczął być problem. – Woda zostaje na środku ulicy, za i przed studzienkami – mówi mieszkaniec Zalesia. Dodaje, że nawet po niewielkich opadach woda nie znika szybko z drogi. – Przecież dostaje się pod kostkę i jeśli tam będzie stać, to np. zimą zrobi się ślizgawica – zwraca uwagę mężczyzna.
Burmistrz mówi, że nikt nie zgłaszał do niego tego typu uwag. – Nie sądzę, żeby było to coś poważnego – uważa. Dodaje, że jeśli faktycznie woda stałaby kilka godzin, to może być kłopot i sprawie trzeba będzie się przyjrzeć, a ulica jest jeszcze na gwarancji.
Sprawą zainteresowaliśmy także radną z Zalesia Emilię Warnke. – Do mnie oficjalnie też nikt tej sprawy nie zgłaszał. Wiem jednak od ludzi, że jest tam jakiś problem, nawet kiedyś straż wypompowywała wodę po pierwszej dużej ulewie – mówi. Dodaje, że mieszkańcy mogą ją poinformować o zaistniałych trudnościach. Zadeklarowała, że w sprawie ulicy Słonecznej napisze odpowiednie pismo.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 6 sierpnia 2020, nr 32/945.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!