Reklama

Zabytkowy mur niezgody. Sypie się i niszczeje

25/04/2021 09:00

– Ten parkan nie przysparza nam chwały – mówi Antoni Szlanga o ogrodzeniu przy cmentarzu parafialnym w Chojnicach. Z kolei ksiądz Jacek Dawidowski jest zbulwersowany, że o sprawie rozmawia się na komisji, a nie z nim.

– Ten parkan nie przysparza nam chwały – mówi Antoni Szlanga o ogrodzeniu przy cmentarzu parafialnym w Chojnicach. Z kolei ksiądz Jacek Dawidowski jest zbulwersowany, że o sprawie rozmawia się na komisji, a nie z nim.

Podczas wspólnego posiedzenia komisji rady miejskiej i samorządów osiedlowych omawiano kwestię dotacji miejskich dla zabytkowych kamienic. Przy okazji Jordan Rolbiecki, przewodniczący osiedla nr 1 w Chojnicach, poruszył temat związany ze złym stanem ogrodzenia przy cmentarzu parafialnym. – Dlaczego od lat tam się nic nie dzieje? Dlaczego parafia nie złoży wniosku o przeprowadzenie prac? Może zastanowić się, jak tu pomóc w remoncie tego zabytku? – pytał szef Śródmieścia.
Nieciekawa wizytówka
Antoni Szlanga, przewodniczący Rady Miejskiej w Chojnicach, stwierdził, że uwaga jest bardzo słuszna. – Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę księdzu Jackowi Dawidowskiemu, że nie tylko ogrodzenie jest zniszczone, ale również wiele nagrobków wymagałoby zabezpieczenia – mówił. Dodał, że udział finansowy miasta w renowacji byłby 40-procentowy, a pozostałe 60 procent parafia musiałaby wysupłać z własnych środków. – Ten parkan chwały miastu nie przysparza – podsumował przewodniczący.
Zarządcą cmentarza przy wlocie na ulicę Kościerską jest parafia pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Ksiądz proboszcz Jacek Dawidowski nie ukrywa swojego oburzenia. – Ja się dowiaduję z gazety, „z boku”, że rozmawiają się o tej sprawie. Ze mną nikt nie rozmawiał – mówi w rozmowie z „Czasem Chojnic”. Dodaje, że sama inwestycja to jedno, ale potrzeba dokumentacji i uzgodnień z konserwatorem zabytków. – Utopię pieniądze w spotkania, projekty, uzgodnienia, a potem się okaże, że miasto mi nie dołoży – tłumaczy.
Zdaniem proboszcza taką inwestycję trzeba zacząć od początku, czyli od dokumentacji, a nie od końca. – To nie jest tak, że parafia nic nie robi. W ubiegłym roku wykonane zostało 160 metrów ogrodzenia od strony bloków i tego nikt nie zauważył, nikt nie podziękował – kwituje.
Początek dyskusji
Przewodniczący osiedla zapewne nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Mimo wszystko liczy, że jego apel będzie miał pozytywny finał. Na swoim profilu w mediach społecznościowych napisał: „Cieszę się, że została zwrócona uwaga na mój apel. Być może będzie to dobry początek do dyskusji na temat możliwości ratowania zabytkowego muru cmentarza parafialnego. Cmentarz parafialny jest miejscem pochówku wielu znanych chojniczan, naszych bliskich, ludzi, których znaliśmy. Z szacunku dla nich wszystkich i oczywiście dla dobra obiektu zabytkowego, jakim niewątpliwie jest cmentarz parafialny, uważam, że naszym obowiązkiem jest zachować go dla przyszłych pokoleń. Podobnie sprawa ma się w stosunku do baszty kościelnej, która również należy do parafii Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Jej stan wymaga pilnej interwencji ze względu na powiększające się pęknięcie od ściany południowej. Zacytuję Marszałka Piłsudskiego: «Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości». Dbajmy o te nasze zabytki, które nam pozostały, żeby nasi następcy nas za to nie rozliczyli w przyszłości”.
fot. Danuta Niedzielska

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 8 kwietnia 2021, nr 14/980.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości