Tomasz Kriezel nie miał litości dla byłego klubu. Wychowanek Red Devils zdobył dwa gole i zaliczył asystę czym mocno przyczynił się do wygranej Constractu w Chojnicach. - Na boisku nie ma kolegów i sentymentów. Zrobiłem to co do mnie należało - powiedział reprezentant Polski.
Tomasz Kriezel nie miał litości dla byłego klubu. Wychowanek Red Devils zdobył dwa gole i zaliczył asystę czym mocno przyczynił się do wygranej Constractu w Chojnicach. - Na boisku nie ma kolegów i sentymentów. Zrobiłem to co do mnie należało - powiedział reprezentant Polski.
W pierwszej połowie goście mieli przewagę. Jednak długo nie potrafili przekuć jej na gola. Kevin Kollar skapitulował w 13. minucie po strzale Deco. Wynikiem 0:1 zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron gospodarze zagrali odważniej. Efekt? W 24. minucie było już 2:1 dla Red Devils. Piłkę w bramce umieścili Janis Pastars i Patryk Kubiszewski. Ten drugi popisał się pięknym uderzeniem z ostrego kąta.
Odpowiedź gości była bolesna. W roli głównej wystąpił Tomasz Kriezel. Wychowanek Red Devils najpierw sprytnym strzałem z rzutu wolnego doprowadził do remisu. Następnie asystował przy trafieniu Jakuba Raszkowskiego. Kolejne gole dla Constractu zdobywali kolejno Kacper Sendlewski i ponownie Kriezel, który uderzył... piętą w światło bramki.
Chojniczanie starali się zmniejszyć rozmiary porażki do ostatnich sekund. Niestety nie udało się. Dziewiąta porażka w sezonie stała się faktem. Zespół Jakuba Mączkowskiego pozostał na 12. miejscu z 17 punktami. W następnej kolejce "Czerwone Diabły" pojadą do Chorzowa. Do Chojnic wrócą 13 marca. Zmierzą się z Fit-Morning Futsal Team Brzeg. Będzie to bardzo ważny pojedynek w kontekście utrzymania się w Statscore Futsal Ekstraklasie.
Dodajmy, że przed meczem zawodnicy Red Devils wsparli klubowego kolegę Oleha Nehelę. Ukrainiec był w tym meczu kapitanem zespołu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!