Włodarze Chojnic, gminy i powiatu wskazali preferowany wariant budowy węzła Nieżychowice, łączącego obwodnicę południową z zachodnim obejściem miasta. Podczas konferencji prasowej 8 maja w chojnickim ratuszu przedstawiono wspólne, negatywne stanowisko samorządu wobec trzech z czterech propozycji przygotowanych przez pracownię projektową na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Kluczowym postulatem lokalnych władz jest zachowanie bezkolizyjnego charakteru trasy DK22 poprzez realizację wariantu czwartego.
Burmistrz Arseniusz Finster wraz z wójtem i starostą podpisali już oficjalną odpowiedź do pracowni Arkas-Projekt. Choć biuro na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przygotowało cztery koncepcje, trzy z nich trafiły do kosza. Powód? Zdaniem lokalnych włodarzy oraz ich doradcy, warianty zakładające skrzyżowanie ze światłami lub rondo bezpośrednio na obwodnicy, zniszczyłyby charakter tej drogi.
„Te warianty wprowadziłyby takie turbulencje w mieście, o jakich nawet nie śniliśmy. Jedziemy 90 na godzinę i nagle wyrasta nam rondo. Musimy spowolnić, robią się korki. Nasza obwodnica spadłaby do roli jakiejś drogi obwodowej” – argumentuje Arseniusz Finster.
Reklama
W procesie decyzyjnym samorząd wspierał Robert Marszałek, wieloletni dyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA, który przed laty budował chojnicką trasę. To on wskazał, że wariant czwarty jest jedynym logicznym rozwiązaniem. Alternatywy wydają się wręcz nierealne – jedna z nich zakładałaby nawet rozbiórkę istniejącego wiaduktu.
„To byłby absurd. Jeżeli on mówi, że jedynym wariantem jest ten, to sobie nie wyobrażam, żeby drogowcy chcieli nam budować skrzyżowanie. Jeżeli mielibyśmy robić wariant pierwszy i drugi, to lepiej nic nie róbmy” – ucina burmistrz.
Reklama
Wybrany wariant czwarty to rozwiązanie w pełni bezkolizyjne. Zakłada on budowę fragmentu drugiej jezdni obwodnicy oraz systemu łącznic, które zapewnią płynność ruchu. Wyeliminowane zostanie ryzyko zderzeń czołowych, które pojawiało się w koncepcji numer trzy, zakładającej jazdę „pod prąd” na pewnych odcinkach.
Dla Chojnic to inwestycja historyczna. Miasto ma obwodnicę od 2008 roku, ale węzeł Nieżychowice nigdy nie został dokończony. Przez to zachodnie obejście, otwarte w marcu 2025 roku przez Arseniusza Finstera i lokalne władze, nie ma pełnego skomunikowania m.in. z trasą w stronę Człuchowa.
Czasu na negocjacje nie ma wiele. W maju zaplanowano rozmowy z gdańskim oddziałem GDDKiA, którym kieruje dyrektor Karol Markowski. Kluczowy będzie październik – to wtedy ma zapaść ostateczna decyzja na Radzie Projektu. Jeśli „czwórka” zostanie zatwierdzona, otworzy to drogę do starania się o pieniądze w Ministerstwie Infrastruktury. Dokumentacja ma być gotowa do końca 2026 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze