Reklama

Co się dzieje z Krystianem Pieczarą?

09/02/2012 09:18

Jeszcze przez jakiś czas nie zobaczymy na boisku Krystiana Pieczary. Najskuteczniejszy zawodnik Chojniczanki w tym sezonie leczy kontuzje odniesioną 20 stycznia. Możliwe, że jego przerwa w treningach potrwa jeszcze minimum dwa tygodnie.

Jeszcze przez jakiś czas nie zobaczymy na boisku Krystiana Pieczary. Najskuteczniejszy zawodnik Chojniczanki w tym sezonie leczy kontuzje odniesioną 20 stycznia. Możliwe, że jego przerwa w treningach potrwa jeszcze minimum dwa tygodnie.

Tak całą swoją przygodę z kontuzją opisuje Krystian Pieczara:


- Dzień przed meczem z Widzewem Łódź (20 stycznia), w wyniku starcia z Robertem Sierantem, skręciłem kostkę. Kontuzja wyglądała bardzo poważnie, bo noga spuchła. Początkowo myślałem, że jest złamana. Pojechałem na pogotowie. Lekarz powiedział, że to problem z torebką stawową i z dnia na dzień powinno być lepiej. Nie chciałem dać za wygraną, dlatego pojechałem na obóz i trenowałem indywidualnie.

Reklama


- Początkowo wydawało się, że wszystko jest w porządku. Czułem się całkiem dobrze. Po kilku dniach noga spuchła. Stwierdziliśmy, że nie ma sensu być na obozie i lepiej pojechać do lekarza, żeby sprawdził co się dzieje. Właściwie prosto ze Słubic pojechałem do Bydgoszczy. Tam okazało się, że oprócz problemu z samą torebką stawową mam naderwane dwa więzadła, a trzecie jest naciągnięte. Dostałem do ręki kule i jakiś but gipsowy na nogę. Oznaczało to dla mnie kilka tygodni przerwy. W czwartek mam wizytę kontrolną. Wówczas okaże się co i jak oraz to, kiedy będę mógł wrócić. Jestem dobrej myśli. Zobaczymy co powie lekarz po USG.

Reklama


- Do treningów z drużyną chciałbym wrócić jak najszybciej. Na dzisiaj myślę, że jest realna szansa żebym w połowie przyszłego tygodnia albo pod jego koniec zacząć truchtać. Wszystko okaże się w po czwartkowej wizycie u lekarza. Oczywiście, że lepiej jest być zdrowym i normalnie przygotowywać się do rundy, bo było i jest kilka sparingów z dobrymi zespołami. Moje szczęście w nieszczęściu polega na tym, że złapałem kontuzje na początku okresu przygotowawczego. Wciąż stosunkowo sporo czasu zostaje do pierwszego meczu w lidze. Jak tylko wyzdrowieję, to biorę się ostro za trening. Wierzę, że zdołam być w odpowiedniej formie do połowy marca.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości