Termin oddania do użytku remontowanego właśnie dworca PKP może się przesunąć o nawet dwa miesiące.
Cały czas trwają uzgodnienia konserwatorskie i to jest właśnie główna przyczyna możliwego opóźnienia. Miasto złożyło już w grudniu wniosek o zmianę decyzji konserwatorskiej. Do dzisiaj nie ma decyzji, a to z powodu choroby konserwatora zabytków. W trakcie prac remontowych doszło do odkrycia polichromii na suficie. Aby uchronić ją przed zniszczeniem i zapewnić odpowiednie wyeksponowanie, trzeba było zwrócić się z tym do konserwatora zabytków.
Na zewnątrz wykonane są już wszystkie przyłącza: woda, kanalizacja, gaz. Dlatego można już ruszyć z układaniem nawierzchni. Również kable prądowe znalazły się już w ziemi i można powolutku montować lampy. We wnętrzu budynku zakończył się remont piwnicy i klatki schodowej. Wykonane jest już docieplenie ścian i dachu. Do wyremontowania został jedynie dach w części najbliższej zejścia podziemnego.
Gospodarzem wyremontowanego obiektu będzie Straż Miejska. Ma to zapewnić bezpieczeństwo i porządek w całej okolicy. W Człuchowie dworzec jest otwierany na kwadrans przed przyjazdem pociągu i zamykany piętnaście minut po odjeździe. Samorząd miejski Człuchowa robi tak, bo nie jest w stanie zapewnić ochrony dworca przed wandalami. W Chojnicach Straż Miejska ma nie dopuścić do aktów niszczenia. Służba ta zajmie piętro na dworcu i jedno pomieszczenie na parterze.
W projekcie zostały one uwzględnione. Muszą się jednak znaleźć chętni na ich prowadzenie. W Człuchowie i Starogardzie kas biletowych w tamtejszych dworcach nie ma. Na parterze dworca może się także znaleźć miejsce na lokal gastronomiczny i salonik prasowy.
Miasto chciałoby oddać dworzec na pierwszego września, aby uczcić wybuch wojny w miejscu, w którym dla chojniczan ona się zaczęła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze