Prawie tuzin goli zobaczyliśmy w niedzielę w hali Centrum Parku w Chojnicach. Niestety większość z nich była dziełem gości z Chorzowa. Clearex nie miał żadnych problemów z pokonaniem Red Devils. Podopieczni Rafała Krzyśki wygrali 8:3. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie jest jeszcze pewne, czy „Czerwone Diabły” zostaną w Ekstraklasie na kolejny sezon.
Prawie tuzin goli zobaczyliśmy w niedzielę w hali Centrum Parku w Chojnicach. Niestety większość z nich była dziełem gości z Chorzowa. Clearex nie miał żadnych problemów z pokonaniem Red Devils. Podopieczni Rafała Krzyśki wygrali 8:3. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie jest jeszcze pewne, czy ?Czerwone Diabły? zostaną w Ekstraklasie na kolejny sezon.
Pierwsze minuty pokazały, że nie będzie łatwo o punkty. Clearex gra o nic. Skończy sezon tuż za podium. Mimo to chorzowianie nie odpuszczają. Nie są myślami na wakacjach. Po 13 minutach goście prowadzili 3:0 po trafieniach Krzysztofa Salisza i dwóch Sebastiana Leszczaka. ?Czerwone Diabły? próbowały nawiązać walkę. Dwa gole Patryka Laskowskiego (na 1:3 i 2:4) dały jeszcze promyk nadziei na drugą połowę. Światełko niestety bardzo szybko zgasło.
Chorzowianie szybko odskoczyli chojniczanom w drugiej połowie. Piłkę w bramce umieścili Sebastian Brocki dwukrotnie, Daniel Krawczyk z karnego i ponownie Leszczak, który skompletował hat tricka. ?Czerwone Diabły? odpowiedziały golem Mykyty Storożuka. Mecz zakończył się wynikiem 3:8.
Podopiecznym Jakuba Mączkowskiego pozostał do rozegrania już tylko jeden mecz. W sobotę zmierzą się na wyjeździe z FC Toruń. Jeżeli chojniczanie wygrają, zapewnią sobie utrzymanie w lidze. Natomiast jeżeli nie uda się pokonać gospodarzy, a AZS UW i Fit-Morning Gredar Futsal Brzeg ograją swoich przeciwników, to w ostatniej kolejce zrobi się bardzo nerwowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!