„Czerwone Diabły” przez niespełna pół godziny były na jak najlepszej drodze do zwycięstwa w Gliwicach. Chojniczanie prowadzili 2:0 i 3:1 z faworyzowanym Piastem. Niestety podopieczni Jakuba Mączkowskiego wrócili do domu z pustymi rękoma. Szkoda, gdyż przyjezdni na ten jeden punkt jak najbardziej zasłużyli.
„Czerwone Diabły” przez niespełna pół godziny były na jak najlepszej drodze do zwycięstwa w Gliwicach. Chojniczanie prowadzili 2:0 i 3:1 z faworyzowanym Piastem. Niestety podopieczni Jakuba Mączkowskiego wrócili do domu z pustymi rękoma. Szkoda, gdyż przyjezdni na ten jeden punkt jak najbardziej zasłużyli.
Dla chojniczan była to już czwarta porażka w tym sezonie. „Czerwone Diabły” po 7. kolejce spadły na trzecie miejsce od końca. Mają na koncie pięć punktów. Natomiast Piast wskoczył na pozycję wicelidera. W najbliższą niedzielę Red Devils zagrają ważne spotkanie ze Słonecznym Stokiem. Białostoczanie to drużyna jak najbardziej w zasięgu chojniczan. Szykuje się twardy bój. Podopieczni Adriana Citki nie grają typowego futsalu. To bardziej futbol na hali. Jednak jak widać, daje to efekt w postaci wygranych. W ostatniej kolejce MOKS pokonał 1:0 FC Toruń po golu Grzegorza Makala w 39. minucie. Początek spotkania Red Devils – Słoneczny Stok o godz. 18.00.
Piast - Red Devils 4:3 (1:2)
Gole: 0:1 Silva 8 (as. Laskowski), 0:2 Nehela 11 (as. Medoň), 1:2 Wilk 15, 1:3 Silva 23 (as. Ossorio Augusto), 2:3 Bugański 26, 3:3 Baklanov 31, 4:3 Pegacha.
Piast: Widuch (c), Janiszewski, Filho - Bugański, Czech, Świałkowski, Pinto, Baklanov, Wilk, Pegacha, Cadini, Zatović.
Red Devils: Kąkol, Kartuszyński - Pastars, Nehela, Augusto, Medoň, Laskowski, Świtoń, Seniuk, Silva, Perez.
Żółte kartki: Baklanov, Cadini - Laskowski, Perez.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!