Mieszkańcy Łęga domagają się remontu lokalnych dróg. Chcą też remontu przedszkola i ośrodka zdrowia. Na co mogą liczyć od gminy?
Mieszkańcy Łęga domagają się remontu lokalnych dróg. Chcą też remontu przedszkola i ośrodka zdrowia. Na co mogą liczyć od gminy?
Tylko kilkunastu mieszkańców Łęga przyszło na poniedziałkowe zebranie. Jednak ci, którzy pofatygowali się do ośrodka kultury, przyszli tu z konkretnymi pytaniami. Starał się na nie odpowiadać wiceburmistrz Czerska Jan Gliszczyński.
W asfalt woda nie wsiąka
Mieszkańcy pytali dlaczego gmina nie buduje w Łęgu porządnych dróg. – Ma być remontowana Polna. Dlaczego gmina nie będzie budować jej dłużej, ale porządnie z asfaltu? – pytał Mirosław Sikorski. – To nie takie proste. Problemem są wody opadowe. W gminie nie mamy w ogóle kanalizacji deszczowej – tłumaczył Jan Gliszczyński. Według niego nie ma sensu budowanie asfaltowych dróg. – Płyty YOMB mają tę zaletę, że woda po nich spłynie i jeszcze wsiąknie w otwory, które mają – mówił wiceburmistrz. Gliszczyński nie daje nadziei na to, że gmina niebawem zacznie budować porządne drogi. – Przyszłoroczny budżet zapowiada się raczej skromnie – dodawał.
Dla bezpieczeństwa dzieci
Nie były to jedyne sprawy drogowe, jakie poruszali na zebraniu mieszkańcy. Zwracali wiceburmistrzowi uwagę na bezpieczeństwo dzieci i na to, że przydałaby się w Łęgu ścieżka rowerowa i porządny chodnik wzdłuż berlinki, oddzielony od szosy barierkami. – Miejsce na niego jest – mówili. Jan Gliszczyński obiecał wnioskować do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w tej sprawie. Nie obiecał za to szybkiego remontu przedszkola, ośrodka zdrowia czy domu kultury. Gminie nie udało się pozyskać środków zewnętrznych na modernizację dwóch ostatnich obiektów, a jej samej na remont teraz nie stać.
Będzie boisko
Gmina zamierza za to inwestować w stadion. Niebawem ma powstać tam szatnia z sanitariatami o łącznej powierzchni stu metrów kwadratowych. Jan Gliszczyński mówił też o budowie małego boiska wielofunkcyjnego. – Na razie nie wiadomo, czy inwestycja będzie realizowana. Podobne boisko miało powstać w Rytlu przy szkole, ale tam mieszkańcy nie chcą się na taką inwestycję zgodzić. Domagają się Orlika – stwierdził Jan Gliszczyński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!