Mieszkańcy Pawłowa w gminie Chojnice obawiają się o stan drogi przez Pawłowo - Stare Parcele do węzła Krojanty na obwodnicy. W związku z rolniczymi blokadami prowadzi tędy objazd zarówno dla osobówek, jak i TIR-ów. Tymczasem nośność drogi to 18 ton.
Organizacja ruchu na czas rolniczych blokad przy wjeździe do Chojnic od strony Tucholi została opracowana wspólnie przez władze gminy Chojnice i powiatu chojnickiego oraz policję. Jak tłumaczy wójt Zbigniew Szczepański, wybrano tu po prostu "mniejsze zło".
"Mamy już zagwarantowane pieniądze i projekt i jeszcze w tym roku rozpocznie się już gruntowna przebudowa tej drogi. Natomiast jeśli te 4 tysiące ciągników siodłowych ma nam rozjeżdżać drogi przez Kęsowo, Sławęcin, Lichnowy, czy Ogorzeliny w kierunku Zamartego, to wybraliśmy najbardziej racjonalne rozwiązanie", mówi Czasowi Chojnic wójt Szczepański.
Reklama
Droga z Pawłowa to nie jedyny odcinek, o który martwią się mieszkańcy. W związku z zapowiedziami rolników, że od niedzieli blokada zostanie zorganizowana na wjeździe na chojnicką obwodnicę, właśnie na węźle Krojanty, są obawy, że cały ciężki transport przekierowany zostanie przez tę miejscowość.
"Apelowałem i apeluję do rolników o wybranie formy protestu, która będzie najmniej uciążliwa dla mieszkańców. Na przykład blokowanie drogi przez pół godziny, a potem puszczanie ruchu, tak żeby kierowcom TIR-ów nie opłacało się szukać objazdów. Politykę rolną tworzy się w Warszawie i Brukseli, a za drogi odpowiadamy my, lokalnie. Także za pieniądze z podatku rolnego. Ale moje apele najwidoczniej do nich nie trafiają, ubolewa Zbigniew Szczepański.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze