Drugi mecz w 2021 roku i druga porażka. „Czerwone Diabły” tym razem nie potrafiły zdobyć punktu w starciu z sąsiadem w tabeli – Red Dragons Pniewy. Chojniczanie przegrali 2:3.
Drugi mecz w 2021 roku i druga porażka. „Czerwone Diabły” tym razem nie potrafiły zdobyć punktu w starciu z sąsiadem w tabeli – Red Dragons Pniewy. Chojniczanie przegrali 2:3.
Osłabieni chojniczanie kiepsko rozpoczęli mecz 19. kolejki. Red Dragons już w 7. minucie wyszło na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw z bliska piłkę do siatki strzelił Mateusz Kostecki. Gospodarze nie otrząsnęli się po tym ciosie, a już było 0:2. Tym razem goście szybko przejęli piłkę po wznowieniu gry przez Red Devils. Adrian Skrzypek znalazł się przed polem karnym i precyzyjnym, niskim strzałem pokonał Kevina Kollára.
W 12. minucie zrobiło się już 0:3. Tym razem Skrzypek wymienił piłkę z Bakłanowem. Ten pierwszy wykończył akcję i zdobył drugą bramkę w Chojnicach. Dopiero w tym momencie podopieczni Zozuli wstali z kolan i podjęli walkę. Sygnał do ataku dał Patryk Laskowski. Tuż przed końcem pierwszej połowy Mykyta Storożuk trafił na 2:3. Jeszcze w pierwszej połowie miejscowi mogli doprowadzić do remisu. Storożuk wstrzelił piłkę w pole karne z własnej połowy. Ta zatrzymała się na poprzeczce.
W drugiej połowie kilka razy chojniczanie zagrozili bramce strzeżonej przez byłego gracza Red Devils Błaszczyka. Jednak za każdym razem czegoś brakowało. Także goście mieli swoje szanse. Ale tym razem Kollár nie dał się pokonać. W końcówce trener Zozulya zdecydował się na wycofanie bramkarza, lecz nie przyniosło to efektu w postaci bramki wyrównującej. Ostatecznie „Czerwone Diabły” przegrały po raz dziewiąty w tym sezonie i czwarty raz u siebie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!