– Ludzie dziś kupują chleb, najtańsze masło i pasztetową albo dżem do posmarowania – mówi Marta Narloch z wiejskiego sklepu w Gutowcu. Co dziesiąty mieszkaniec naszego powiatu żyje poniżej progu ubóstwa. Im dalej od Chojnic, tym z dochodami naszych rodzin gorzej. W gminie Czersk aż 16 procent mieszkańców deklaruje dochody poniżej 351 złotych na osobę w rodzinie miesięcznie.
? Ludzie dziś kupują chleb, najtańsze masło i pasztetową albo dżem do posmarowania ? mówi Marta Narloch z wiejskiego sklepu w Gutowcu. Co dziesiąty mieszkaniec naszego powiatu żyje poniżej progu ubóstwa. Im dalej od Chojnic, tym z dochodami naszych rodzin gorzej. W gminie Czersk aż 16 procent mieszkańców deklaruje dochody poniżej 351 złotych na osobę w rodzinie miesięcznie.
Problem ubóstwa dotyczy aż trzech tysięcy rodzin w naszym powiecie. W tylu domach poszczególne osoby, w tym dzieci, żyją za mniej niż 351 złotych miesięcznie. Co wcale nie jest wyjątkiem, są ludzie, którzy deklarują zerowe miesięczne dochody. W powiecie w biedzie żyje prawie 10 tysięcy osób.
Im dalej od miasta
Dane statystyczne pokazują, że w Chojnicach procent osób żyjących poniżej progu ubóstwa jest najniższy. Im dalej od miasta, tym gorzej. Doskonale widać to w gminie Chojnice. Najwięcej osób, które deklarują niskie dochody jest w Swornegaciach oraz w Ciechocinie. W tej drugiej wsi aż 30 proc. mieszkańców żyje w skrajnej biedzie. W każdej gminie szefowe opieki społecznej mówią, że poziom ubóstwa jest taki sam. Z biegiem lat ani się nie zwiększa, ani nie zmniejsza.
Bardzo źle jest w Czersku
Tylko w Konarzynach i Czersku stopień ubóstwa przekroczył 10 proc. W tej drugiej gminie sięgnął aż 16,4 proc. W Czersku dochody poniżej 351 złotych wykazuje aż 3 486 osób. To o 500 więcej niż w dwa razy większych Chojnicach. – Zawsze takie różnice były. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest wysokie bezrobocie i zła sytuacja w gospodarce – mówi dyrektor czerskiego MGOPS-u Jolanta Lipska. Burmistrz Marek Jankowski uważa jednak, że duża część mieszkańców jego gminy po prostu kombinuje. Celowo zaniża dochody, żeby otrzymywać zasiłki. – To już jest normą, że ludzie pod MGOPS przyjeżdżają mercedesami lub innymi luksusowymi samochodami. Oni tych 150 złotych nie potrzebują na jedzenie, ale na nowe, ładne buty – mówi burmistrz Czerska.
Jaka jest bieda?
Marek Jankowski mówi, że pracownicy socjalni od przyszłego roku będą bardzo dokładnie przyglądać się beneficjentom gminnej pomocy. – Nie może być tak, żeby zasiłki trafiały do osób dobrze sytuowanych – tłumaczy burmistrz.
Pracownicy ośrodków pomocy społecznej doskonale znają swoich podopiecznych. – Są dwa rodzaje biedy. Jest prawdziwa. Ta jest cicha. Jest też nieuczciwa – ta z kolei jest roszczeniowa – mówi Grażyna Dąbrowiecka, dyrektor GOPS w gminie Chojnice.
Trzeba radzić sobie dobrze
Jadwiga Behrendt zna rodzinę, która żyje w biedzie. – Chodzą po jedzenie i zasiłki do MOPS-u. To nie ich wina, że mają takie niskie dochody, ale cóż zrobić – mówi chojniczanka. Ona sama zauważa, że wszystko wokół drożeje. – Może i zarabiam teraz więcej, ale mniej mogę za to kupić – dodaje. Pani Jadwiga żyje skromnie. Ma swój ogródek z warzywami. – Ludzie dziś marnotrawią za dużo wszystkiego. Kupują gotowe jedzenie w słoikach. Nie oszczędzają. A przecież tę marchewkę można sobie w domu samemu obrać. No, ale trzeba chcieć i nie zważać na to, że człowiek może się ubrudzić – zauważa chojniczanka.
Jakie jest ubóstwo w naszym powiecie i gminach?
Powiat chojnicki 95 tys. mieszkańców, 9 508 osób żyje w ubóstwie, to jest 10 proc.
Miasto Chojnice 39,4 tys. mieszkańców, 2 902 osoby żyją w ubóstwie, to jest 7,36 proc.
Miasto i gmina Czersk 21,2 tys. mieszkańców, 3 486 osób żyje w ubóstwie, to jest 16,4 proc.
Gmina Chojnice 17,8 tys. mieszkańców, 1 434 osoby żyją w ubóstwie, to jest 8 proc.
Miasto i gmina Brusy 14 tys. mieszkańców, 1 386 osób żyje w ubóstwie, to jest 9,9 proc.
Gmina Konarzyny 2,3 tys. mieszkańców, 300 osób żyje w ubóstwie, to jest 13 proc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!