Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster zabrał głos w sprawie protestu kobiet w mieście. - Nie możemy skazywać kobiety ani chorego dziecka na cierpienie - uważa. Prosi jednak o spokój podczas pikiet.
Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster zabrał głos w sprawie protestu kobiet w mieście. - Nie możemy skazywać kobiety ani chorego dziecka na cierpienie - uważa. Prosi jednak o spokój podczas pikiet.
- Kobiety muszą mieć wybór i móc kierować się własnym sumieniem. Nie możemy skazywać kobiety ani chorego dziecka na cierpienie - uważa burmistrz Arseniusz Finster. - Kompromis aborcyjny był tym, do którego dochodziliśmy długo i funkcjonował przez wiele lat.
Jednocześnie prosi pikietujących, by zachowali spokój. - W Chojnicach protesty przebiegają spokojnie i jestem przekonany, że nie dojdzie do eskalacji. Natomiast w skali kraju jestem bardzo zaniepokojony tą sytuacją. Apeluję, żebyśmy szukali kompromisu, żebyśmy tę sytuację rozładowali. Bądźmy razem - mówi. - Dlaczego w ogóle o tym mówię? Jestem winien tę wypowiedź mojej żonie i dwóm córkom - Ani, która ma 24 lata, i Lilce, która ma cztery latka.
W filmiku opublikowanym na Facebooku Finster przypomina o wprowadzeniu programu in vitro w Chojnicach. - Wtedy też kierowaliśmy się wyborem sumienia. Urodziło się około dziesięciorga dzieci. Daliśmy szansę, z której ludzie skorzystali - mówi.
Wczoraj o swoich poglądach związanych z marszami kobiet głośno powiedział starosta Marek Szczepański. Zapewnił, że pracowniczki, które chcą w środę wziąć wolne, mają na to jego zgodę. Więcej TU
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!