"Czerwone Diabły" nie miały większych problemów z ostatnim w tabeli AZS-em Gdańsk. Chojniczanie wygrali 6:2. Drużyną gości z ławki prowadził były bramkarz Red Devils Jacek Burglin, który po meczu musiał przełknąć gorzką pigułkę. Gdańszczanie pożegnali się z Futsal Ekstraklasą.
"Czerwone Diabły" nie miały większych problemów z ostatnim w tabeli AZS-em Gdańsk. Chojniczanie wygrali 6:2. Drużyną gości z ławki prowadził były bramkarz Red Devils Jacek Burglin.
Red Devils od dwóch tygodni mogą cieszyć się z pewnego utrzymania. Natomiast "Akademicy" z Gdańska są już oficjalnie spadkowiczem. Nie mają już szans wskoczyć na przedostatnie miejsce.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od dwóch szybkich bramek dla Red Devils. Zdobyli je Przemysław i Dominik Laskowscy. Jeszcze do przerwy kolejnego gola w tym sezonie zdobył Andrij Burdiuh i drugie trafienie dołożył Dominik Laskowski. AZS stać było na jedną bramkę, której autorem był... Przemek Laskowski (ostatecznie zapisana Jakubowi Domżalskiemu). Do przerwy miejscowi prowadzili 4:1, a ostatecznie wygrali 6:2. Po przerwie do gdańskiego bramkarza pokonali Bernardo Cruz oraz golkiper Sebastian Kartuszyński. Dla AZS-u trafił Michał Horbacz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!